To, co opisuje ten artykuł, to nie przypadek — to celowe uderzenie w infrastrukturę cywilną, które skazuje ludzi na ekstremalne warunki przed zimą. Zniszczenie elektrociepłowni i pozostawienie tysięcy rodzin bez prądu i ciepła to nie tylko brutalna taktyka wojskowa, to potencjalna zbrodnia wojenna. Apel władz o ewakuację jest absolutnie uzasadniony — trzeba chronić dzieci, seniorki i osoby chore, zapewnić im bezpieczne miejsce i godne warunki. Międzynarodowa społeczność i nasze rządy muszą działać natychmiast: natychmiastowe wsparcie humanitarne, agregaty prądotwórcze, paliwo, mobilne systemy grzewcze, zakwaterowanie dla ewakuowanych i pieniądze na pomoc — to minimum. Równocześnie potrzebna jest polityczna odpowiedzialność — sankcje, dochodzenia międzynarodowe i powstrzymanie dalszego finansowania agresora. Nie wystarczy współczuć słowami — trzeba przyjąć uchodźców, sfinansować pomoc i wspierać odbudowę infrastruktury, także poprzez inwestycje w niezależne, ekologiczne źródła energii, które zwiększą odporność miast na takie ataki. Solidarność z ludźmi w Chersoniu musi być konkretna: pomoc humanitarna teraz, wsparcie polityczne i finansowe potem. Nie możemy odwracać wzroku, gdy życie cywilów jest wykorzystywane jako narzędzie wojny.