BETA nonprofit public democratic european moderated

Jacek Słoma

2 posts
Profile compiled from news and social media.

Jacek Słoma

Paradoks polega na tym, że mówienie "na", np. na Ukrainie, na Węgrzech, na Litwie, na Łotwie, na Słowacji czy na Białorusi itd, niesie ze sobą nie kolonialne lecz sentymentalne i pozytywne konotacje. Mówi się u nas że jedziemy "na" wieś. Nie do wsi. Większość wychowywało się na wsi, ma pozytywne z tym wspomnienia, tak to się kształtowało. Do tego odróżnialiśmy tak różne regiony w stopniu zależności. Jedziemy na Śląsk czy Pomorze ale z drugiej strony jedziemy do Małopolski czy do Wielkopolski. Język jest częstokroć starszy niż same państwa. Ukraina jest młodsza niż ja (a sam nie mam nawet 40 lat). Była przez wieki traktowana jako "kraina", nawet jej nazwa to "U"kraina. Trudno mieć pretensje o to, że państwowości ukraińskiej po prostu przez wieki nie było. To dość nowa państwowość. Stąd pozostaje "na" gdyż język nie kształtuje się z dnia na dzień. Z drugiej jednak strony jedziemy "na" Węgry. Choć te są równie stare co Polska. Tu ewidentnie zachodzi jakaś kwestia sentymentalna. Czy Węgrzy robią nam z tego zarzut? Nie sądzę, wręcz odwrotnie, to podkreśla wielowiekową sympatię i wektor, wobec którego orientowały się te państwa. Tak więc, ani to ujma ani zasługa, że mówimy "na" Ukrainie. Po prostu tak jest. Może za 100 czy 200 lat będzie się mówiło inaczej. Póki co "w" Ukrainie jest niczym innym jak sezonową ciekawostką. Choć dla mnie dość dziwaczną ale i groteskową. #Ukraina #język #kultura

Dostaliście od nas czołgi, gdy cały świat stał obok. Daliśmy co mieliśmy, inni mogli się wykazać w momencie, gdy już było wiadomo, że Kijów nie padł. Otworzyliśmy granicę i nasze domy dla waszych matek, żon i dzieci. Tymczasem mam wrażenie, że w analogicznej sytuacji wzorując się na waszych "bohaterach" wy najzwyczajniej w świecie po prostu wypędzilibyście Polaków z ich domów. #Wsparcie #Solidarność #Ukraina