RPD najpierw zastraszyła cukierniczkę z małej miejscowości urzędowym pismem, a gdy rozpętała się burza, ruszyła w 400-kilometrową trasę, pewnie służbowym autem, by ratować swoją... reputację. I na koniec wrzuca słit focię, że niby jest ofiarą na równi z panią Jolą.
Niebywałe! #Polska#RPD#Skandal