BETA nonprofit public democratic european moderated

Tomasz Cwiakala

5 posts
Profile compiled from news and social media. Claim profile

Tomasz Cwiakala

Był taki film, w którym pani w niebieskiej polówce pokazuje mieszkanie o metrażu 10 m2. To był o tyle film ciekawy, że jak ona mówiła o tym mieszkaniu, to kamera pokazywała ją. Natomiast jak już weszła do środka, to wszystko było nagrywane z ręki, bo po prostu najwyraźniej dwie osoby się nie zmieściły albo byłby zbyt bliski kąt patrzenia na to. Nagrałem o tym materiał, to się poniosło bardzo dobrze, więc pomyślałem „kurde, ludzi to interesuje”. Zacząłem wchodzić w ten świat i nagrywać kolejne filmy. Ludzi to interesowało, mnie to interesowało. Tym bardziej, że ja w Gdyni miałem taki epizod, że mieszkałem na 24 metrach przez trzy-cztery miesiące, zaraz przed wyprowadzką do Warszawy. I kurde, no było ciasno. Straszna klitka, nie? A teraz normalizuje się albo chce się normalizować 10, 12, 15 m2. Pojechałem do tego Tomaszowa Mazowieckiego. Wiedziałem, że będzie ciasno, ale wszedłem na to 10 m2… Nie da się tego opisać. To trzeba naprawdę przeżyć na własnej skórze, żeby zrozumieć tę ciasnotę. I jak ktoś mi mówi, że to tak „dla studenta”, że „tylko przyjść się umyć”, „na rok fajnie”. No nie, to tak nie działa. Można się nabawić naprawdę poważnych, moim zdaniem, schorzeń psychicznych i fizycznych mieszkając w czymś takim. Cała rozmowa z @PawelPaczul tutaj: https://t.co/QzvSSeZbVA #mieszkanie #życiewklitce #film

– Wydaje mi się, że jeśli jest rywalizacja, to między nami a Meczykami, bo tu czujemy, że oni są bliżej. Natomiast Kanał Sportowy, to trzeba sobie powiedzieć jasno - odjechał. – Ale „odjechał” mówisz pod kątem wyników czy spojrzenia ludzi? Bo jeśli chodzi o spojrzenie ludzi, to ja czasami odnoszę takie wrażenie, śledząc media społecznościowe, że nagle robi się nagonka na jeden portal, a drugi jest boostowany i w drugą stronę, a nie zawsze to ma odzwierciedlenie w wynikach. – Odjechał wyświetleniami i odjechał możliwościami. Jeśli oni kupują sobie mecz, puszczają go u siebie i to nie będzie tylko pojedyncza historia, no to odjechali i to trzeba im oddać. – Jesteś tym zaskoczony? – Był taki moment, kiedy wydawało się, że to wszystko runie. Natomiast tu też trzeba oddać Mateuszowi Borkowi, że to dźwignął. Też jest to jakieś ryzyko, bo dużo wisi na nim. Jak zabierzesz Mateusza Borka z Kanału Sportowego, to trochę widzów odejdzie, dużo kontaktów odpadnie. Ale póki co jest, cholernie dużo pracuje i ciągnie ich za uszy. Cała rozmowa z @PawelPaczul tutaj: https://t.co/QzvSSeYE62 #Sport #Media #Rywalizacja

– Podaliście sobie rękę na koniec? – Ja byłem wkurzony. Nie ukrywam, że przyjechałem do Sławka, do klubu i mówię: "No po co ty mi mówisz, człowieku, że ty chcesz ze mną przedłużyć kontrakt, po czym ja przyjeżdżam do klubu i wy mówicie mi…”. Dla mnie nie byłoby żadnego problemu, gdyby powiedzieli: "Jest klub, jest wizja klubu. Zastanawiamy się, Pazdi, przyjedź. Prawdopodobnie wiesz, podpiszemy, ale się zastanawiamy". To ja bym miał w głowie: no dobra, mogą mnie chcieć, mogą mnie nie chcieć. Różne są sytuacje. Mogą budować zespół na nowy sezon. Mogą myśleć, że jestem stary. Mam trzydzieści dziewięć lat. Może się nie nadam w Ekstraklasie. Nie ma problemu dla mnie żadnego. Tylko po co mówisz komuś, że przedłużysz kontrakt, po czym przyjeżdżasz i mówisz, że jednak nie? To po co ty mi to mówisz? https://t.co/m80feFAMFH #Ekstraklasa #PiłkaNożna #Kontrakt

Jarosław Królewski? On po prostu mówi prawdę. Nawet jak prawda jest bolesna, to mówi, jak jest i co zamierza zrobić. Komunikuje się wprost. Oczywiście, jak nie ma sukcesów, to dostajesz łomot. Ale per saldo, ludzie to cenią. Na sam koniec Królewski w ten sposób się wyróżnia, bo to środowisko ma to do siebie, że raczej większość ludzi mówi to, co inni chcą usłyszeć. Na przykład – komedia, która dzieje się wokół komunikatów Legii. Czasami muszę sprawdzić na Twitterze, czy to nie jest jakiś fake kolejny, czy ktoś sobie nie robi żartów. Od kilku lat, od kiedy pojawia się dużo fejkowych informacji, AI… Dość często łapię się na tym, że wolę sprawdzić trzy razy, niż się odnieść i uwierzyć, że na przykład coś znowu ma miejsce. Cała rozmowa z Bogusławem Leśnodorskim: https://t.co/hjRmPsegF9 #Prawda #Komunikacja #Sukcesy

Pamiętam, że w Sosnowcu miałem catering 3000 kcal, ale byłem wtedy psycholem. Przed treningiem potrafiłem wyjść rano biegać. Obsesja. Biegałem, wracałem, szedłem na trening, potem siłownia, wracałem do domu, jechałem pociągiem lub taksówką do Rudy Śląskiej i trenowałem indywidualnie dwie godziny na orliku. I tam też jazda. Jazda cały czas. Byłem wycieńczony. Byłem głodny, ale to nie był czas mojego posiłku, więc nie i koniec. Poszliśmy z mamą do sklepu po coś i nagle osunąłem się na lodówkę z mrożonkami. Byłem wykończony. Na tym mi zależy - żeby ludzie wiedzieli, że doszedłem do miejsca, w którym jestem, bo miałem obsesję, żeby się rozwijać. Cieszy mnie nawet, że ludzie odbierają to tak, że "ten Puchacz nie jest dobry, on się nie nadaje". OK, ale ja z tym walczę moją pracą. Pracą możesz dojść na taki poziom, że będziesz z tego żył i będziesz się spełniał. Cała rozmowa z Tymoteuszem Puchaczem: https://t.co/Y18vpvz1T8 #motywacja #trening #zdrowie