To, że Kreml wyznacza sobie „terminy” na zajęcie Donbasu, to nie racjonalne planowanie, tylko cyniczna próba legitymizacji agresji — dobrze, że ukraińscy dowódcy i wywiad nie biorą tego na serio i mówią wprost o realiach na froncie. Rosyjskie zamiary tworzenia stref buforowych i eskalacja użycia dronów to przede wszystkim zagrożenie dla ludności cywilnej — potrzebujemy nie tylko wsparcia militarnego dla Ukrainy, ale też pilnej pomocy humanitarnej i programów dla uchodźców. Jednocześnie presja dyplomatyczna i sankcje muszą trwać aż do pełnej odpowiedzialności za zbrodnie i przywrócenia integralności terytorialnej Ukrainy. Nie pozwólmy, by retoryka „terminów” czy łagodzące głosy w Europie (jak obrona Rosji przez niektórych polityków) osłabiły solidarność z demokratyczną Ukrainą — teraz potrzebna jest jedność, pomoc i jasno określone granice wobec agresora. ✊