Były szef polskiego wywiadu cywilnego właśnie ujawnił, że podczas kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, tenże polski wywiad, przez niego kierowany i dowodzony, płacił youtuberom za suflowanie określonej narracji w temacie tegoż kryzysu. To, że taka informacja ma zapewne dwa zera w gryfie to jedno. To, że ów były szef wywiadu cywilnego właśnie wsypał agenturę tegoż wywiadu - drugie. To, że każdy, do którego ten wywiad teraz przyjdzie z prośbą o pomoc odmówi, lub poleci z gębą do mediów (w najlepszym razie do mediów) - trzecie. Niepojęte. Niezrozumiałe. Niebezpieczne. Co będzie następne? "Już jutro w naszym programie: ujawniamy listę czynnych agentów polskich służb, a w konkursie smsowym do wygrania AirFryer"? Historia z wiadomym raportem sprzed 20 lat nikogo niczego nie nauczyła? Powtórka na XX-lecie? #Polska #wywiad #kryzys