Pisowski alkoholik w pełnej krasie. Lot z Rzeszowa do Warszawy, raptem 50 minut, a gość po lądowaniu nie był w stanie o własnych siłach opuścić samolotu. Według świadków był tak nawalony, że spał kamiennym snem i nie reagował. Musieli go prawie wynosić. Na zdjęciach z @Kontakt__24 siedzi na stopniach białej furgonetki, czarna koszulka, granatowe jeansy, totalnie nieobecny, a pracownik lotniska trzyma go za ramię, żeby nie spadł.. Degenerat. PROSZĘ O RT! #ZycieCodzienne #LOT #Polska