BETA nonprofit public democratic european moderated

Aleksandra Owca

5 posts
Profile compiled from news and social media.

Aleksandra Owca

Na Kanale Zero znajdziecie nasz materiał, gdzie w uczciwe 18 minut staram się wyjaśnić o co chodzi w naszej propozycji podatku antyspekulacyjnego: po co jest, czym różni się od innych propozycji, co ma osiągnąć. Polecam! https://t.co/WPce6TVzF4 #podatek #ekonomia #finanse

Absolutne kino za miejskie pieniądze. Tutaj złapaliśmy ich za rękę na 274 tysiące. Strach się bać na ile ich nie złapaliśmy. https://t.co/sTWmS2OF0A #kino #pieniądze #polityka

Co dziesiąty mieszkaniec Krakowa to student albo pracownik naukowy. Niskie nakłady na naukę wprost uderzają w nasze miasto: naukowcy i naukowczynie pracują na gorszych warunkach albo… uciekają z Krakowa. Czas na @3procentnanauke! https://t.co/wyMEx30XHe #Kraków #nauka #studenci

Za nami nadzwyczajna sesja Rady Miasta Krakowa, a na niej: tor motocyklowo-samochodowy przy ul. Kosiarzy, linia tramwajowa KST IV i temat największy: plan ogólny miasta Krakowa. To właśnie te tematy miały zostać poruszone z inicjatywy opozycji na radzie w zeszły czwartek, przed referendum. Nowa Lewica i Koalicja Obywatelska zbojkowały wówczas sesję, zrywając kworum i równocześnie złożyły wniosek o nadzwyczajną sesję “na spokojnie, po referendum”. Wydaje mi się, że jednak przeliczyli się z tym “na spokojnie”. Strona prezydencka, reprezentowana dziś już przez p.o. prezydenta Stanisława Kracika z solidną pomocą sekretarza Fryczka zaprezentowała trochę informacji, których przed referendum Koalicja z Lewicą podać nie chciały. Po pierwsze: tor samochodowy, którego budowę nagle przed referendum zapowiedział Aleksander Miszalski, jednak nie powstanie. Historia jest dość zawiła - projekt wygrał budżet obywatelski w 2015. Od tego czasu charakter Płaszowa i Rybitw nie został oczywiście niezmienny, a szacowany koszt samego toru, jak dowiedzieliśmy się wczoraj, wzrósł do około 35 milionów złotych. Fun fact jest taki, że autorem projektu do BO był Łukasz Filipiak, działacz KO (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa). Trudno powiedzieć dlaczego prezydent Miszalski nagle, tuż przed referendum skierował mocno niedopasowany do zmieniającego się otoczenia projekt do realizacji. Czy skłoniły go do tego składane jeszcze w 2024 roku w tej sprawie interpelacje Łukasza Gibały? Czy argumenty inicjatorów projektu w BO? Trudno powiedzieć, ale na chwilę obecną dbałość o poziom hałasu, spójne zagospodarowanie tego regionu oraz kwestie dobrego gospodarowania nadszarpniętym już solidnie majątkiem Krakowa zdaje się zwyciężyły. Sprawa znacznie bardziej niezbędna do dobrego funkcjonowania miasta to tramwaj do Mistrzejowic. W tej kwestii interpelowałam ostatnio w kwietniu, bo budowa nie tylko się przeciągała, ale pojawiły się zgłoszenia bardzo licznych nieprawidłowości organizacyjnych, z zakresu bezpieczeństwa pracy czy bezpieczeństwa ruchu drogowego, wraz z tragicznym śmiertelnym wypadkiem z udziałem rowerzystki. Od 22 kwietnia nie uzyskałam w tej sprawie odpowiedzi. W zakresie samej inwestycji wczoraj uzyskaliśmy informację, że nowy termin planowanego zakończenia inwestycji to 31 sierpnia. I wreszcie wisienka na torcie, opus magnum nieudolności minionej prezydentury: plan ogólny. Ustawa zobowiązuje gminy, aby plany weszły w życie najpóźniej 31 sierpnia tego roku. Przyjęły go już Poznań czy Gdynia, konsultacje społeczne zakończyła już Warszawa, uwagi zebrał też Wrocław. Tymczasem w Krakowie planu nie widzieli nawet radni miasta. Jest tajemnicą poliszynela, że dokumenty nie zostały przedstawione wtedy, kiedy zapowiedziano, czyli w pierwszym kwartale tego roku, ponieważ rozpoczęła się zbiórka podpisów pod referendum. Wczoraj na sesji dowiedzieliśmy się, że nie można przeprowadzić całego procesu teraz, bo przyjdzie nowy prezydent we wrześniu i wszystko wyrzuci do kosza, że no przecież czy chcemy robić wyłożenie w kampanii? Powiem tak: oczywiście, że lepiej byłoby, żeby jedna administracja dociągnęła całość sprawy od początku do końca, ale tak się nie stało. Więc tak, powinniśmy prowadzić proces w kampanii. Powinniśmy byli go prowadzić w kampanii referendalnej i wcześniej przy zbiórce podpisów. Jestem ostatnią osobą, która nie docenia wagi i znaczenia wyborów politycznych i konieczności poważnego traktowania kampanii wyborczej, ale na litość boską, jesteśmy przede wszystkim urzędującymi radnymi, prezydent Miszalski był urzędującym prezydentem. Nie możemy odsuwać w czasie przyjęcia najważniejszego dokumentu planistycznego miasta, bo się boimy, bo nie czas na decyzje, bo co będzie potem. W 2023, przy całej polaryzacji centralnej polityki, nowy rząd premiera Tuska był w stanie przyjąć z kosmetycznymi zmianami budżet przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość, a my zamierzamy wybrać na prezydenta kogoś, kto wyrzuci do śmieci gotowy i przekonsultowany plan ogólny? Który, owszem, niełatwo, ale da się przecież potem zmienić? Nie życzę Krakowowi takiego nowego włodarza. Plusem całej sprawy jest to, że plan (w większości, bez ok. 20 “miejsc kontrowersyjnych” - co to znaczy, nie wiem) ma trafić na zespoły robocze Komisji Planowania Przestrzennego. Jako jej członkini, czekam z niecierpliwością. #Kraków #miasto #planowanie

Ruszamy z kampanią na urząd prezydenta Krakowa! Mam ogromny zaszczyt stanąć w tym boju jako kandydatka Razem. Ale ta kampania będzie przede wszystkim dla Was i - mam nadzieję - z Wami. Razem w Krakowie ma pół tysiąca osób i staniemy na głowie, żeby dotrzeć do wszystkich, których miasto dotąd zostawiało samych sobie. Ale prawdziwą siłę, taką która ma realną szansę przebić się przez miliony złotych, które wpakują w wybory Koalicja Obywatelska czy Łukasz Gibała, stworzymy tylko razem. Stworzymy tylko z wami. Dlatego już dzisiaj na stronie https://t.co/i91qXqGkJH rozpoczynają się zapisy do wolontariatu w kampanii. Zróbmy tę kampanię razem - na klatkach schodowych, przy furtkach, na placach i w parkach. Zapukamy do 40 tysięcy drzwi w Krakowie. Przed nami tysiące rozmów i spotkań, we wszystkich osiemnastu dzielnicach. Bo zmiana w tym mieście nie weźmie się z zewnątrz. Weźmie się stąd, od Was. Dlatego dołączajcie do nas – zrobimy tę kampanię razem. Pokażemy, że razem możemy sprawić, że Kraków będzie dobrym miejscem do życia, a nie żerem dla tych, którzy chcą jego kosztem zarobić. Takiego Krakowa chcę. I jestem tu dzisiaj, żeby zbudować go razem z Wami. Razem damy radę! #Kraków #Razem #Wybory