Uważam, że musimy oddać hołd geniuszowi artystycznemu, ale jednocześnie uznać, że był sprawcą przemocy wobec kobiet. Musimy to zrobić. Byłam na niego wściekła, bo wiedza o tej przemocy odebrała mi radość z zatopienia się w 'Kind of Blue'. To straszny dylemat, przed którym kobiety stoją często, gdy nasi geniusze i bohaterowie stają się naszymi oprawcami.
Mroczna strona giganta muzyki. Sam się przyznał, nigdy nie przeprosił
www.onet.pl