Redaktor @SzJadczak opisał mechanizm rozkradania publicznych pieniędzy, w tym jednym konkretnym przypadku. W Polsce działa około 60 agencji rozwoju regionalnego i lokalnego. W każdej, ale to w każdej ulokowane są osoby polityczne, partyjni wysłannicy na lokalny front walki o wpływy. Oprócz głównie samorządowych agencji są jeszcze fronty władzy centralnej, na przykład: Polska Strefa Inwestycji (14 regionalnych spółek, dawne "strefy" ze swoimi zarządami i radami nadzorczymi), makroregiony PAIH, 16 oddziałów i 314 biur powiatowych ARiMR i wiele innych mniejszych i większych instytucji, gdzie od stanowisk dyrektorskich wzwyż ze świecą szukać kogoś, kto nie był/jest członkiem partii akurat rządzącej, wójtem, bratem, ciotką, prawnikiem, czy innym pociotkiem kogoś innego również partyjnego. Ciężko uwierzyć, że dziś opisany przypadek KARR, to tylko niechlubny wyjątek uwłaszczenia na publicznej kasie. KO, PSL i PiS przez dekady wykształciły dość prosty, należy przyznać, mechanizm budowania i utrzymywania struktur przy pomocy publicznych etatów. Rozwiązanie jest bardzo proste- przestańcie to robić. #Korupcja #Polska #AdministracjaPubliczna