"Więc tłumaczę" - wypluł z siebie czołowy żurnalista brukowy. "Moralista". To ja z krótkim CV przyszłam, prawe tłuki i trolle od lajków. Jastrzębowski od lat kreuje się na twardziela polskiego dziennikarstwa. Tyle że jego najgłośniejszą "sprawą" nie było żadne śledztwo, tylko zatrzymanie w 2018 roku za jazdę samochodem na niezłej bani 🤷♀️ Policjantów oskarżał o fałszowanie dowodów. I dalej - jako naczelny "Super Expressu" konsekwentnie zamieniał gazetę w tabloid. Za jego czasów "dziennikarze" grzebali w śmieciach po zmarłym Andrzeju Łapickim, wrzucali na okładkę zdjęcie prokuratora leżącego w kałuży krwi, a w sprawie Krzysztofa Piesiewicza wykorzystali kompromitujące materiały od szantażystów. Od Rady Etyki Mediów regularnie dostawał nagany. Do kompletu - w jednym felietonie nazwał policjantów "głupimi", "debilami" i "bandą" - to w ramach akcji #MuremZaPolskim Mundurem 😉 Ochlapus, tabloidziarz i zwykły oszust. Naprawdę łykacie jego sensacje? #dziennikarstwo #media #Polska