Andrzej Stankiewicz: "Sąd uznał, że G. Horodko nie wniesie niczego do sprawy i nie odebrał od niego zeznań. To jest dziwne, bo wcześniej sąd [go] wzywał, miał problem z ustaleniem adresu, my pomogliśmy (...) i nie zeznawał. Był wezwany przez K. Nawrockiego człowiek, który pracował w Grand Hotelu: problem w tym, że pracował w restauracji i prosta kwerenda internetowa wystarczy, żeby stwierdzić, że kiedy K. Nawrocki został dyr. Muzeum II Wojny Światowej, to podpisał z nim jako restauratorem zlecenie na prowadzenie knajpy w Muzeum II WŚ". https://t.co/5sB2IhiSLQ #Sąd #MuzeumIIWŚ #Polska