Odpowiedź lekarza, który bierze za konsultacje 1200 zł. Czyli jak zarabiałem kiedyś w księgarni Matras 1160 zł netto, to by mi Pan nie pomógł. Przykre. Komentarz dramatyczny, ale gorsze jest to, że Pan nie dostrzega tego dramatu. I ta odpowiedź, co za bezczelność. Wygląda na to, że Doktor postanowił wejść w buty „marki osobistej premium”, zapominając, że w medycynie pacjenci szukają raczej empatii i ratunku, a nie ekskluzywności. Luksusem, Panie Doktorze, to może być torebka z Vitkaca albo weekend w Saint-Tropez. Kardiologia to zazwyczaj konieczność, chyba że zawał i niewydolność serca też wpiszemy na listę dóbr luksusowych, zaraz obok kawioru. Ma Pan obok kawior? A co jak pacjent, nie lekarz przypomni sobie o przysiędze Hipokratesa? Drodzy Państwo, można być INTERFNASZIONAL WYBITNYM SPECJALISTĄ, ale mieć wyczucie społeczne na poziomie zera. #Medicina #Empatia #SpołecznaOdpowiedzialność