Tak wygląda "biedny i skrzywdzony zawodnik", który jedzie wycisnąć Wojsława jak cytrynę podpisując nowy kontrakt z KSW. Adrian jest szczęśliwy i wesoły z rezultatu negocjacji aż do momentu, w którym chyba sobie uświadomił że trener nie będzie z tego zadowolony. Chyba Panowie rozminęli się w oczekiwaniach - zawodnik chcial zarabiać grube siano, a trener chcial jak najszybciej UFC. Niestety, nie można mieć ciastka i zjeść ciastka, a Adrian dokonał wyboru, który był mu wtedy bliższy. Ja ze swojej strony wykonałem swoją robotę bardzo dobrze - wynegocjowałem dobre pieniądze i zapisy kontraktowe, na które Adrian z uśmiechem przystał. To po co teraz zakrzywiać rzeczywistość? #KSW #negocjacje #sport