Stało się! Wchodzimy w komunikacyjny XXI wiek. Takie "rozmowy podcastowe" z obywatelem powinny być już dawno robione. Lepiej późno niż wcale. Obejrzałem całość i na szybko przedstawie Wam moje notatki - co mi się podoba (bez polityki) i co nie. 1. Odejście od urzędowego obrazka Mega istotne. Bez jakiś pulpitów, flag UE czy ONZ czy nawet Polskiej (aczkolwiek, nie zaszkodziłoby), nie jest to też sala konferencyjna, nie ma sztucznego "Szanowni Państwo". To na plus. (ale trochę czuć sztywność) 2. Scenografia Stricte Youtubowa, która próbuje się obniżyć dystans między politykiem (bez krawata) a widzem. Polityka przechodzi przez to samo, co przechodzili przedsiębiorcy parę lat temu. Rezygnacja z biur, następnie pisanie na LinkedIN, aż po swoje podcasty i robienie memów. Jednym słowem - skracanie dystansu i budowanie swoich własnych mediów. 3. Format To takie polityczne commentery (to nie podcast), trwający 12 minut czyli idealnie, ani długo ani krótko, wystarczająco by wyczerpać temat. Dla komunikacji własnymi kanałami to dużo praktyczniejsze niż robienie godzinnej audycji co tydzień. 4. Co mi się nie podoba Mikrofon (jest za duży, psuje kadr) Podcast-starter-pack (światełka, kwiatuszek, mikrofon, komputer) - nie no, stać KPRM na większą kreatywność co do studia No i brak dynamiki, czyli brak montażówki - Premier mówi o cenach paliw, to pokażmy wykres, skąd się wziął, pokażmy powody itd. ALE całość na plus. Tak wygląda współczesna komunikacja. Odpowiadanie na pytania, tłumaczenie polityki i pełna transparentność. Format do dopracowania ale uważam, że całość - to dobry kierunek. #komunikacja #polityka #media