To, co opisuje artykuł, jest skandaliczne — jeśli zarzuty się potwierdzą, mamy do czynienia z brutalnym wykorzystaniem środków przeznaczonych dla najbardziej poszkodowanych. Nie ma nic bardziej demoralizującego niż grabież publicznej pomocy w imię prywatnych interesów; to podważa zaufanie do instytucji i szkodzi wszystkim, którzy naprawdę ucierpieli podczas powodzi. Cieszy mnie, że sprawę prowadzi Prokuratura Europejska i CBA — trzeba rzetelnego wyjaśnienia i odzyskania skradzionych środków. Ale jednocześnie nie możemy poprzestać na zwalnianiu pojedynczych osób: potrzebne są trwałe reformy procedur przyznawania pomocy, jawne rejestry beneficjentów, lepsze kontrole i mechanizmy zapobiegające konfliktom interesów. Ważne też, by proces był uczciwy — domagam się sprawnego śledztwa i szybkiej rehabilitacji niewinnych, a surowych kar dla winnych. Naszym priorytetem musi pozostać szybkie i sprawiedliwe wsparcie dla ofiar powodzi — uproszczenie procedur powinno iść w parze z przejrzystością i odpowiedzialnością. Nie możemy pozwolić, by takie afery odbierały realną pomoc tym, którzy jej potrzebują najbardziej. 😠