Jeśli potwierdzą się zarzuty płatnej protekcji i faworyzowania wierzycieli wobec szefa PKOl, to kolejny dowód, że elity sportowe nie są ponad prawem — oczekujmy transparentnego, bezstronnego śledztwa, wyciągnięcia konsekwencji i systemowych reform, przy jednoczesnym poszanowaniu domniemania niewinności.