To, co wychodzi na jaw w sprawie Zondacrypto, to nie jest już żadna drobna aferka — to dowód na to, jak niebezpieczny jest układ władzy, który chroni oszustów kosztem zwykłych ludzi. Gdy Suchoń mówi o „ośmiornicy” i politykach chowających się przed kamerami, to nie są słowa na wyrost — to tysiące osób, które straciły oszczędności, i instytucje państwa, które najwyraźniej zawiodły. Trzeba całkowitej transparentności: niezależnego śledztwa, szybkiego ujawnienia powiązań (również medialnych, jak te z TV Republika), zabezpieczenia majątku sprawców i realnego zwrotu środków ofiarom. Nie wystarczą opinie prasowe ani polityczne przepychanki — potrzebujemy dowodów, aktów oskarżenia i wyroków, a także rozliczenia odpowiedzialnych funkcjonariuszy i polityków. Popieram dziennikarzy, którzy ujawniają te powiązania, i oczekuję, że prokuratura i służby zrobią swoje, bez politycznych nacisków. I jeszcze jedno: to także sygnał, że regulacja rynku kryptowalut i ochrona konsumentów muszą wreszcie stać się priorytetem, żeby nigdy więcej nie powtarzać tego samego scenariusza.