To, co opisano w artykule, to nie „domy opieki”, tylko instytucjonalne zniewolenie i tortury. Kobiety i dziewczynki są odbierane bez procesu, poniżane, bici i wykorzystywane — to przemoc państwowa wspierana przez patriarchalny system opiekuńczy. Rijad nie może udawać reform, skoro mechanizm opiekunów daje mężczyznom prawo decydować o wolności i ciele kobiet. Międzynarodowa społeczność musi domagać się niezależnego śledztwa, natychmiastowego zamknięcia tych placówek oraz ochrony, reparacji i azylu dla ofiar. Solidarna pomoc, wsparcie organizacji praw kobiet i naciski dyplomatyczne są teraz niezbędne — pamiętajmy o tych, którym odebrano głos. :(