Zaczęło się? Pacjent po wycieku z MyDr wysłał wezwanie do zapłaty. 30 tys. zł, po 10 tys. za każdą z trzech placówek, z których dostał zawiadomienie o naruszeniu. Daje MyDr 14 dni na uregulowanie. W podobnych sprawach polskie sądy zasądzają zwykle grosze. A tu poszkodowanych jest nawet 19 milionów. Reszta kraju jeszcze nie usiadła do rachunków. Jedno i drugie zapowiada się, nazwijmy to ostrożnie, interesująco. Według was chce za dużo, za mało? Czy w ogóle godzi się w takich okolicznościach pozywać firmę? Bo przecież z posiadania wrażliwych danych 19 mln ludzi nie wynika żadna odpowiedzialność. Prawda? 😉 #MyDr #wyciekdanych #prawo