🚨 Lokalny polityk @Obywatelska_KO , który usłyszał co najmniej 7 prawomocnych wyroków karnych, współkieruje szpitalem w Gnieźnie. Mateusz Hen jest wicedyrektorem ds. lecznictwa. Ma na koncie: udział w mafii paliwowej, wyłudzenia VAT, fałszowanie dokumentacji medycznej, pobicie i groźby śmierci. Część skazań uległa zatarciu. 🏥 Po wyroku za pobicie nie może leczyć dzieci. Ale jako wicedyrektor nadzoruje… oddział dziecięcy. W czwartki Hen dyżuruje na chirurgii. Lekarze mówią, że dzieci wymagające konsultacji trzeba wtedy odsyłać do innych placówek. Jeden z nich: „W czwartki dzieci mają pecha”. 💰 Szpital zawiera umowy ze spółką należącą formalnie do rodziców Hena. Jego matka mówi wprost: „mózgiem całego przedsięwzięcia jest mój syn”. Hen pracuje dla tej spółki jako lekarz. A jako wicedyrektor nadzoruje własną pracę i akceptuje swój harmonogram. ❗ Gdy w konkursie na obsługę chirurgii wymagano zaświadczenia o niekaralności, nie zgłosił się nikt. Szpital zrezygnował z tego wymogu. Wtedy wystartowała jedna firma: spółka rodziców Hena. Dyrektor szpitala i starosta z KO twierdzą, że wiedzieli tylko o jednym wyroku. Hen nie odpowiedział na pytania dziennikarzy. 🔎 @jan_czura i @LFratczak opisują tę historię w WP. To pierwsza część ich ustaleń. https://t.co/2mMZF4kcYP #polityka #zdrowie #społeczeństwo


