Łukasz Żak, kierując pijany z prędkością 225 km/h, spowodował tragiczną kolizję w Warszawie, w wyniku której zginął ojciec rodziny, a matka i dziecko zostali ciężko ranni; po ucieczce do Niemiec, będąc w więzieniu, próbował wpływać na świadków, mając dostęp do telefonów i mediów społecznościowych, co budzi poważne wątpliwości co do działania polskich służb ścigania. #ŁukaszŻak #wypadek #pijanykierowca