Nasi rodzice to mieli prościej... Po pracy przychodzili do domu, ugotować obiad, pozmywać naczynia, a wieczorem telewizor lub książka. A my: - nieustannie sprawdzanie social mediów, co się dzieje, - szukanie pół godziny przepisu do thermomixa, tak aby zgrać ze składnikami w lodówce - odpisywanie na wiadomości od znajomych - planowanie co będziemy robić w najbliższe weekendy - robienie zakupów przez internet - sprawdzanie, czy czasem z roboty ktoś coś nie napisał - siłownia/trening/tańce - dziecko odwieźć/przywieźć z zajęć dodatkowych itd... Celowo przerysowałem te sytuacje, ale do tego wpisu natchnęła mnie jedna prawdziwa sytuacja - z żoną od 3 dni planujemy usiąść do kalendarza, aby zaplanować weekendy we wakacje. Człowiek jest dzisiaj bombardowany przez tyle informacji, ma do wyboru tyle możliwości, a życie ucieka przez palce... #ŻycieWspółczesne #Technologia #Codzienność