BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#życiezaigranica
Piegziu 2w

Specjalny odcinek z cyklu życie gaijina w Japonii: Byłem ostatnio w urzędzie i czekałem w dość długiej kolejce do rozmowy z inspektorem. Czekało ze mną dwóch Japończyków w średnim wieku i jedna kobieta tak bliżej emerytury. Gadali między sobą. Wyraźnie się mną ciekawili, aż w końcu jeden facet zagadał. Zaczęliśmy gadkę szmatkę. Oczywiście padło standardowe “nihongo jōzu”, jak długo już tu mieszkam i w ogóle sugoi, że zachodni naukowiec na uczelni i jeszcze pisze po japońsku. Bingo wypełnione w mniej niż pięć minut. Babka pochwaliła się, że jako nauczycielka japońskiego od 20 lat uczy wiele osób z Europy. No ale nie miała jeszcze nikogo z Polski. Przy okazji powiedziała, że to “taka dla mnie ciekawostka”, ale Polska nie ma swojego kanji po japońsku. Nie wiem co mi strzeliło do łba żeby ją poprawić, no ale long story short: ma 波蘭 (ポーランド) No i w sumie na tym mógłby być koniec, ale upierała się, że Polska nie ma kanji. Zaczęła gadać przy tych dwóch typach, że ewidentnie coś mi się pomyliło. No i kolejny mój błąd, bo pokazałem jej na telefonie, że ma. Obaj faceci spuścili głowy i wyraźnie chcieli już skończyć ten temat. Ale ona dalej drąży. Że może Polska i ma kanji, ale dzisiaj już nikt nie używa kanji do zachodnich krajów. Wiem, że to kompletne bzdura, więc cyk, szybka wizyta na Google. Znów wychodzi na to, że jak na „nikt” to całkiem sporo artykułów i książek z klasycznym: 米 na Amerykę 英 na Wielką Brytanię 独 na Niemcy 伊 na Włochy 仏 na Francję 蘭 na Holandię Babka mimo wszystko kompletnie impregnowana na argumenty. Faceci już przewracają oczami, bo nie wiedzą jak się zachować. Zapadła cisza. Ona coś nerwowo grzebie w telefonie i pokazuje mi stronę Wikipedii po japońsku. Nie wiem po co, ale czytam. A tam artykuł o Holandii. Delikatnie pytam o co chodzi. A ona na to angielsku: If you are from Holland, please read carefully about your history in Japanese. #Japonia #życiezaigranica #kultura