Większość Polaków zwyczajnie nie wie jak przestrzelone są ceny mieszkań w ich kraju, a przestrzelone są okrutnie. Polecam prosty eksperyment. Powiedzcie dowolnemu znajomemu "ceny mieszkań w Gdańsku są wyższe niż w Dubaju". Typowa reakcja to "ale jakoś w przeliczeniu?" "Nie, realnie, w dolarach np." Tu zaczyna się niedowierzanie i grzebanie w komórce. Jedna, druga, trzecia oferta. No coś podejrzanie "tanio". Następuje moment olśnienia. "A to przez wojnę". "Przed wojną też były tańsze. Sprawdź." Chwila konsternacji i kolejny risercz kolegi. No nie no faktycznie. Tutaj następuje ostatnia próba walki z rzeczywistością. "A no bo tam piasek, gorąco, kto by chciał mieszkać". Wyciągamy dowolnego streama, film z yt, może i live'a i pokazujemy jeszcze raz Dubaj, najlepiej aby na kadrze załapało się pomykające Bugatti XD A epilog i tak będzie taki, że jak ta nasza bańka sobie w ten czy inny sposób pęknie, wszyscy zbiorą się przy świątecznym stole to będzie, że "ja wiedziałem", "to przecież było szaleństwo", "a ile miałoby kosztować mieszkanie", "przecież wuja Andżej to stawił chałupę za 80 tysięcy". #CenyMieszkań #Gdańsk #Inflacja
