Panie Bogucki, skoro już podsumowuje Pan rok Marty Nawrockiej, to może zróbmy to uczciwie. Bo z Pańskiego wpisu wychodzi niemal laurka: spotkania, rozmowy, wzruszenia, serdeczność, ważne inicjatywy. Tylko że działalności publicznej nie ocenia się wyłącznie po zdjęciach, wydarzeniach i ładnych hasłach. Oceniam ją także po efektach. Marta Nawrocka bardzo wyraźnie postawiła na walkę z hejtem i ochronę dzieci w internecie. Były warsztaty, była fundacja, były wystąpienia, były deklaracje. I dobrze. Tylko co z tego realnie wynika? Mamy coraz brutalniejszy język w sieci. Mamy hejt wobec dzieci. Mamy przypadki agresji wobec dzieci ukraińskich. Mamy sytuacje, w których nienawiść przestaje być internetowym komentarzem, a zaczyna prowadzić do realnej przemocy. I właśnie wtedy chciałbym widzieć tę deklarowaną sprawczość. Sprawdzam publiczne wypowiedzi Pani Nawrockiej i nie znajduję równie zdecydowanych reakcji na te konkretne przypadki, jak łatwo znajduję relacje ze spotkań, konferencji i wydarzeń organizowanych pod własnym patronatem. To jest dla mnie zasadniczy problem. Jeszcze bardziej widać go przy ustawie wykonującej DSA. Do Marty Nawrockiej zwróciło się ponad 130 ekspertów, właśnie dlatego, że sama uczyniła ochronę dzieci w internecie jednym ze swoich głównych tematów. Ustawa nie była idealna, ale była konkretnym narzędziem, które miało dać państwu realne mechanizmy reagowania na nielegalne treści i wykonywania unijnych obowiązków. Ustawa została zawetowana. I znowu: gdzie wtedy była ta deklarowana sprawczość? Nie pytam, dlaczego nie przekonała męża. Pytam, czy po wecie wykorzystała swoją pozycję publiczną, by jasno powiedzieć: to rozwiązanie było złe, ale ochrona dzieci wymaga natychmiast innego. Nie widzę takiej konsekwencji. Dlatego mam problem z Pańskim wpisem. Bo to nie jest bilans roku. To jest folder wizerunkowy. Dużo w nim ciepła, serdeczności, wzruszeń i wyjątkowych chwil, a bardzo mało odpowiedzi na podstawowe pytanie: co konkretnie udało się zmienić? Jeżeli po roku działalności publicznej największym argumentem pozostają spotkania, zdjęcia i deklaracje, to trudno mówić o sprawczości. Można mówić o dobrze prowadzonej narracji wizerunkowej. A to jednak nie jest to samo - prawda ? #OchronaDzieci #Hejt #DziałalnośćPubliczna