BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Pasibus

Niesamowite są komentarze pod tym wpisem. Począwszy od tego, że absolutnie nikomu nie smakuje po szurskie teorie o sprzedaży "zachodniemu koncernowi" (był romans z inwestorem i odkup 100%). Owszem, Pasibus zmienił gramaturę (receptury pewnie też) po drodze, jakoś tam optymalizując biznes. To powiedziawszy, są JEDYNĄ w pełni polską siecią lokali własnych, która 👉istnieje ponad dekadę 👉rośnie mając kilkadziesiąt lokali 👉nie odbiega poziomem "soft" (opakowania, wizuale) jak i "hard" (jedzenie) produktu w żaden sposób od analogicznych sieci z zagranicy 👉próbuje ciągle nowych rzeczy - raz lepiej raz gorzej - ale idzie do przodu 👉otworzyli cholera drive-thru przed nami Każdy potrafi wskazać coś, co robią nie tak. Przy czym ucząc się tego biznesu (przypominam, że u nas nie ma dekad historii robienia tego typu sieci jak w innych krajach) i tak są skuteczniejsi niż... Wszyscy inni na ten moment. (tak wiem, o marketingowych wtopach - imo komunikacja właśnie tam najbardziej kuleje) Nie jestem jakimś psychofanem, nie znam szczegółów tego, co dzieje się w środku, ale jeśli kogoś warto u nas obserwować, to właśnie ich. Czy to z patriotycznych czy dowolnych innych pobudek. I nie mam złudzeń, że gdy my zaczniemy szerszą ekspansję, to spotkamy się z podobnym sentymentem. Koszt wzrostu, "kiedyś to było". btw, zjadłem zestaw z Pasika w sobotę wieczór do meczu, smakowało. #Pasibus #polskagastronomia #jedzenie