Sylwester Wardęga podzielił się z widzami nietypową sytuacją. Influencer zamontował monitoring, który automatycznie informuje go o wykrytym ruchu. Jedno z nagrań wzbudziło jego szczególne zainteresowanie. Na posesję miał wejść starszy, siwowłosy mężczyzna ubrany w bluzę przypominającą strój pracownika firmy elektrycznej. Mężczyzna przeszedł przez bramkę, zajrzał do ogrodu, a następnie skierował się w stronę schodów i drzwi. W pewnym momencie zauważył kamerę, zatrzymał się, spojrzał w jej kierunku, po czym zawrócił i opuścił teren. Wardęga przyznał, że nie wie, kim był mężczyzna ani dlaczego znalazł się na jego posesji. Podkreślił przy tym, że nie oskarża go o próbę kradzieży, jednak całe zachowanie wydało mu się bardzo nietypowe. Po tej sytuacji Wardęga zaczął rozważać lepsze ukrycie kamer, aby osoby znajdujące się na posesji nie wiedziały od razu, że są nagrywane. #SylwesterWardęga #Monitoring #Bezpieczeństwo