BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#TransferBaza

Podsumowanie sprawy Juliána Alvareza. [@jotajordi13] - W lutym Gil Marín obiecał Juliánowi, że latem pozwoli mu przejść do Barçy. Wielokrotnie. Podczas lunchu we dwójkę w Madrycie. - W trakcie sezonu odbywały się rozmowy między Simeone, Mateu, Gilem Marinem… Wszyscy wiedzieli o odejściu Juliána. - Poproszono Juliána o dyskrecję i profesjonalizm. Piłkarz spełnił te oczekiwania z nawiązką. - Piłkarz wielokrotnie grał pomimo kontuzji, a Simeone nawet nie przejmował się jego stanem zdrowia. - Od ponad roku obiecywano mu ofertę przedłużenia kontraktu, która NIGDY nie nadeszła. - Prowadzono negocjacje z Arsenalem FC i PSG w sprawie sprzedaży piłkarza. Osiągnięto porozumienie z Arsenalem: 50M + Goykeres. - Julián czuje się oszukany, ponieważ obiecano mu transfer do Barçy, a klub negocjuje z innymi drużynami. - Twierdzą, że nie chcą go sprzedać, ale próbują wykorzystać go na rynku transferowym, aby go sprzedać i pozyskać innych graczy, wykorzystując Juliána jako kartę przetargową. - Barça składa FORMALNĄ ofertę, przewyższającą wartość rynkową. Jedyny klub, który przedstawił realną ofertę. - Zaprzeczają tej ofercie (istnieją dowody, że jest prawdziwa). - Spotkania i rozmowy między Atlético Madryt a Barçą trwają od tygodni/miesięcy, a Atlético Madryt publicznie zaprzecza, ale wewnętrznie prowadzi negocjacje. - Barça, mając na uwadze dobro Juliána, nie upublicznia ani nie mówi o wszystkim, co się dzieje. - Publikują tweety, wyśmiewając się już nie tylko z Barçy… ale z wszystkiego, co obiecano Juliánowi. - Presja ze strony Atlético Madrytu jest tak duża, że piłkarz w trakcie mistrzostw świata zabiera głos, by domagać się jedynie tego, co MU OBIECANO. - Dwa dni przed wypowiedzią Juliána z MŚ pojawiły się ostre wiadomości od Gila Marína skierowane do Juliána. Julián zawsze odpowiadał na nie uprzejmie i z szacunkiem. - Piłkarz i jego rodzina przeżyli BARDZO CIĘŻKIE chwile. - Reakcja klubu w mediach stanowi bezprecedensowy atak na wolność zawodowego piłkarza. - Oświadczenie Gila Marína na 48 godzin przed finałem mistrzostw świata miało na celu zdestabilizowanie Juliána. - Piłkarz kosztował 75M euro, a teraz można go sprzedać za 100M euro. – Gdzie leży granica wolności pracownika zawodowego związanego umową o pracę? – Co powiedziałby sędzia? A FIFA? Czy zostanie wydany nakaz zabezpieczający? – Oczywiste jest, że ludzie z klubu od dawna oszukują Juliána Alvareza, ale na dodatek kampania mająca na celu zdyskredytowanie Juliána i jego otoczenia stawia ten wielki klub w bardzo złym świetle, kierowany przez ludzi, którzy nie dorastają mu do pięt. - Czy chcecie zatrzymać pracownika, który chce odejść, który musi odejść, który nie czuje się dobrze w klubie, a który zawsze zachowywał się na piątkę… tylko dlatego, że chce przejść do Barçy? - Czy chcecie zatrzymać pracownika, powołując się na nieuczciwą klauzulę, którą każdy sędzia – biorąc pod uwagę istniejące przesłanki – poddałby w wątpliwość? No dobrze. Biedny piłkarz, biedny profesjonalista, biedny pracownik. I ostrzeżenie dla wszystkich piłkarzy, którzy trafią do tego klubu z takimi władzami. Gil Marín przekształcił wolę pracownika, który zawsze wywiązywał się ze swoich obowiązków i który może przynieść klubowi korzyści finansowe, w osobistą walkę swojego ego, by zadowolić czterech fanatyków i zdobyć cztery retweety w mediach społecznościowych. Ale… mecz wciąż trwa 😉. #JuliánÁlvarez #TransferBaza #AtléticoMadrid