Mounir Nasraoui, ojciec Yamala, wyjaśnił dlaczego nie poleciał do USA, aby wspierać swojego syna na MŚ: "Cierpię na epilepsję. Codziennie muszę przyjmować wiele leków i może mi się zdarzyć, że będę miał atak padaczki. Mogę być tutaj, w tej właśnie chwili, pod wpływem stresu lub emocji i doznać napadu, nawet o tym nie wiedząc. Trzeba więc zawsze dobrze przemyśleć takie sprawy. Przed podróżą muszę pomyśleć o sobie, o nim i o wszystkich ludziach wokół nas, rozumiesz? Ryzykowałbym spowodowanie problemów. Dlatego lepiej zostać w domu i obserwować to wszystko stąd." [@YAhoraSonsoles] #MŚ #epilepsja #rodzina
