‼️Obecne kierownictwo KAS poszukuje dodatkowych wpływów budżetowych poprzez karanie podatników ‼️ Kto z Państwa jeszcze nie widział, zapraszam do obejrzenia materiału na Kanale Zero. ❗️Poniżej wyjaśniam, jak zmiana jednego wskaźnika doprowadziła do całkowitego wypaczenia celu instytucji nabycia sprawdzającego. 🔺️Warto przypomnieć, że instytucja nabycia sprawdzającego, czyli tzw. „tajemniczego klienta” w administracji skarbowej, została wprowadzona w 2022 roku przez rząd Zjednoczonej Prawicy. ☝️Jej podstawowym celem była prewencja - kształtowanie prawidłowych nawyków w zakresie ewidencjonowania sprzedaży na kasach fiskalnych oraz zwiększanie wpływów z podatku VAT poprzez poprawę przestrzegania przepisów. 🔺️Nieprzypadkowo w latach 2022–2024 miernikiem skuteczności była liczba przeprowadzonych nabyć sprawdzających. Logika była prosta: im więcej działań kontrolnych o charakterze prewencyjnym, tym większa świadomość przedsiębiorców i wyższy poziom dobrowolnego przestrzegania prawa. 🔺️Od 2025 roku nastąpiła jednak zasadnicza zmiana. Miernikiem pracy nie jest już liczba przeprowadzonych nabyć sprawdzających, lecz liczba nałożonych mandatów. To zmiana, która w praktyce odwraca sens tej instytucji i prowadzi do wypaczenia jej pierwotnego celu. ‼️Nabycie sprawdzające nie zostało stworzone po to, by generować wpływy z mandatów. Jego celem było ograniczanie nieprawidłowości i zwiększanie wpływów z VAT - podatku, który stanowi jedno z najważniejszych źródeł dochodów budżetu państwa. ‼️ Sukcesem powinno być więc coraz mniej wykrywanych uchybień, a nie coraz więcej wystawionych mandatów. Trudno oprzeć się wrażeniu, że obecnie doszło do całkowitego pomylenia celu z narzędziem. Mandat miał być środkiem stosowanym w wyjątkowych sytuacjach, a nie wskaźnikiem sukcesu. Jeśli administracja zaczyna rozliczać swoich pracowników przede wszystkim z liczby wystawionych mandatów, to wysyła jasny sygnał: liczy się kara, a nie efekt prewencyjny. ❗️Szczególnie niepokojące jest to, że takie podejście firmowane jest przez kierownictwo KAS , co nawet wybrzmiało w oficjalnym komunikacie opublikowanym po incydencie "pizzy z krewetkami". Trudno zrozumieć, dlaczego instytucja stworzona do edukowania i dyscyplinowania rynku została sprowadzona do roli narzędzia służącego poprawianiu statystyk mandatowych. To nie tylko wypaczenie idei nabycia sprawdzającego, ale także działanie, które może podważać zaufanie obywateli do administracji skarbowej. ‼️Nie buduje się autorytetu państwa poprzez mnożenie mandatów. ‼️Nie buduje się zaufania przedsiębiorców poprzez rozliczanie urzędników z liczby ukaranych osób. ‼️Nie zwiększa się w ten sposób długofalowej skuteczności systemu podatkowego. Odnoszę wręcz wrażenie, że w obliczu problemów budżetowych kierownictwo KAS chwyta się rozwiązań, które pozwalają szybko wykazać wynik w tabeli, nawet jeśli odbywa się to kosztem sensu całej instytucji. Tyle że wpływy z mandatów nigdy nie zastąpią wpływów z prawidłowo rozliczanego podatku VAT‼️ ❗️To krótkowzroczne myślenie, które może przynieść więcej szkód niż pożytku. Co gorsza, takie podejście naraża Krajową Administrację Skarbową na utratę zaufania obywateli i przedsiębiorców. A zaufanie jest fundamentem skutecznego państwa. Jeżeli podatnicy zaczną postrzegać działania administracji nie jako narzędzie zapewniające przestrzeganie prawa, lecz jako sposób na łatanie budżetu mandatami, stracą wszyscy. Administracja skarbowa powinna być rozliczana z poprawy przestrzegania prawa, wzrostu świadomości podatkowej i zwiększania legalnych wpływów podatkowych, a nie z liczby wystawionych mandatów. https://t.co/g5IO1WDTU2 #KAS #podatki #administracjaskarbowa