BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#elektronizacja

🚨 SKANDALEM I NIEGODZIWOŚCIĄ na skalę państwową jest fakt, że w trzeciej dekadzie XXI wieku obywatele wciąż są zmuszani do zbierania podpisów w ważnych dla siebie sprawach na ulicach - w upale, w deszczu, na papierowych kartkach. Jeszcze większym absurdem jest to, że ważne politycznie poparcie obywatela może zostać zakwestionowane na bazie arbitralnej decyzji komisarza wyborczego z powodu błędu przy ręcznym wpisywaniu danych: - rzekomo nieczytelnego pisma, - wpisania "Kuby" zamiast "Jakuba", czy - podania adresu zameldowania zamiast adresu widniejącego w Centralnym Rejestrze Wyborców - pomimo, że oba znajdują się w tej samej gminie. Państwo potrafi przecież sprawdzić, kim jest obywatel, czy ma prawa wyborcze i gdzie jest ujęty w rejestrze. Mimo to każe mu ręcznie przepisywać te dane na świstek papieru, a następnie może odrzucić jego podpis z powodu błędu w ich przepisywaniu. ‼️To jest system na miare państwa z dykty. A państwo polskie posiada już przecież wszystkie narzędzia techniczne, aby umożliwić elektroniczne zbieranie podpisów pod obywatelskimi projektami ustaw, wnioskami referendalnymi czy listami kandydatów w wyborach samorządowych. Co więcej, elektroniczne zbieranie poparcia pod kandydatami w wyborach parlamentarnych, prezydenckich i europejskich ZOSTAŁO JUŻ DOPUSZCZONE i ruszy w 2027 r. Skoro można zrobić to dla kandydatów startujących w wyborach, należy zrobić to również dla samorządów oraz obywateli korzystających z konstytucyjnych instrumentów demokracji bezpośredniej. Elektroniczna zbiórka podpisów oznacza wygodę dla obywateli, znacznie wyższą jakość danych, łatwiejszą weryfikację i większe bezpieczeństwo całego procesu. Nie musi przy tym zastępować podpisów tradycyjnych. Może być po prostu drugim, równoległym kanałem zbierania poparcia. Gdyby taka możliwość istniała dzisiaj, 132 000 podpisów wymaganych pod naszym wnioskiem o referendum w Warszawie moglibyśmy zebrać w ciągu tygodnia. I tu właśnie jest pies pogrzebany. Papierowy system jest celowo utrzymywanym przez polityków technologicznym anachronizmem. Stanowi realną barierę dla obywateli, którzy chcieliby skorzystać z przysługujących im praw politycznych. Jeżeli ktoś obawia się, że elektronizacja nadmiernie ułatwi uruchamianie referendów czy inicjatyw obywatelskich, można rozmawiać o wysokości wymaganych progów czy o czasie trwania zbiórki. Nie jest to natomiast żaden argument za utrzymywaniem jako jedynej opcji systemu opartego na kartce papieru, długopisie i ręcznym przepisywaniu danych, które państwo już posiada. 🚨Obecny skandal wokół przedterminowych wyborów w Krakowie powinien stać się impulsem do wprowadzenia jednej, kompleksowej zmiany: ELEKTRONICZNE POPARCIE dla wszystkich instrumentów demokracji obywatelskiej. Art. 4 Konstytucji RP jasno mówi: „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.” Jeżeli traktujemy te słowa nie jak pustą deklarację, państwo musi wreszcie stworzyć obywatelom realne, nowoczesne narzędzia do sprawowania tejże władzy. I obywatele powinni się o to w końcu głośno upomnieć❗️ #demokracja #obywatelskieprawo #elektronizacja