Deportowani Ukraińcy wracają do Polski❗ Pomaga im w tym ukraińskojęzyczna agencja zatrudnienia Poznańska agencja zatrudnienia Tallex opublikowała na TikToku materiał po ukraińsku. Zdjęcie mężczyzny z dwiema kobietami przed budynkiem urzędu i podpis: został deportowany, ale na tym historia się nie skończyła. Firma pochwaliła się, że jej prawniczka skróciła temu człowiekowi zakaz wjazdu o połowę. Mężczyzna wrócił do Polski. Podjął pracę. Trzyma w ręku kartę pobytu. Tego samego dnia jego kolega złożył odciski palców. Firma napisała, że czeka na kolejne pozytywne zakończenie. Artykuł 320 ustawy o cudzoziemcach pozwala cudzoziemcowi wystąpić o cofnięcie zakazu wjazdu. Wystarczy, że wykaże, iż wyjechał w terminie. Wniosek składa pełnomocnik. Opłata skarbowa od wniosku wynosi 10 zł. Polska deportacja nie jest ostateczna. To zawieszenie na kilka lat, skracalne wnioskiem za dychę. Wokół tej furtki wyrósł już normalny biznes. Spójrzmy na tę firmę. Tallex Time spółka z ograniczoną odpowiedzialnością powstała 4 marca 2025 roku. Prezesem zarządu i właścicielem połowy udziałów jest Tetiana Fokina. Druga połowa należy do Alexandru Pinteaca. Firma deklaruje opiekę nad ponad 300 pracownikami. Komunikację w mediach społecznościowych prowadzi po ukraińsku. Ukrainka i Rumun - cudzoziemcy sprowadzają cudzoziemców do Polski. Legalnie. Za zgodą polskiego rządu. Zmieńmy to prawo. Zakaz wjazdu ma być nieskracalny, jeśli deportacja nastąpiła po popełnieniu przestępstwa albo po pracy na czarno. Bez wniosku, bez pełnomocnika i bez opłaty za 10 zł. #deportacje #Polska #praca









