Ciąg dalszy afery z Gołębiewskim Książulo od jednej z pracownic dostał wewnętrzne pismo, że od 7 lipca ma zakaz w każdym obiekcie na terenie kraju. Zadzwonił do jednego z hoteli i okazało się, że faktycznie nie mogą zrealizować dla niego rezerwacji i ma się kontaktować z dyrekcją. Postanowili pojechać jednak do Mikołajek i bez problemu weszli na park wodny. Przy wyjściu odbył rozmowę z kierowniczką, która nic nie wie o zakazie. Pojawił się również właściciel Jarosław Gołębiewski, który jak się okazało też nic nie wie o zakazie dla Książula. Ogólnie dziwna sprawa. Czy ktoś chciał robić pod górkę takim fatalnym marketingiem właścicielowi hoteli? #Gołębiewski #afera #hotelarstwo