Radomir Wit z TVN24 wchodzi na sejmowy korytarz i chce zapytać posłankę - byłą, przeciętną aktorkę Dominikę Chorosińską o ustawę o patostreamerach. A ona, klasyka gatunku, telefon przy uchu, mina „nie mogę rozmawiać, ważna sprawa, życie państwowe”. Tylko że „ważna sprawa” kończy się kiedy Radomir… dzwoni do niej w tym samym momencie. I nagle magia znika! Telefon jednak nie prowadził żadnej rozmowy, tylko robił za rekwizyt do unikania pytań. I tak oto patostreamerzy w Sejmie dostali i ustawę i mały pokaz na żywo, jak wygląda polityczne „wyłączam się z rozmowy, choć nie mam z kim rozmawiać”. Sejm to miejsce, gdzie nawet telefon Chorosińskiej potrafi udawać, że ma po drugiej stronie debatę... - Racjonalna Polska #polityka #Sejm #patostreamerzy