BETA nonprofit public democratic european moderated

Waldemar🇵🇱🇳🇱🏴‍☠️

20 posts

Waldemar🇵🇱🇳🇱🏴‍☠️

Mentions and quotes

Waldemar wrote that Adam Bielan allegedly said that "he got chills down his spine" when Sikorski reacted reluctantly to the name Fort Trump. According to Waldemar, Sikorski did not back away from efforts for a permanent U.S. base, but argued that naming it after the sitting president could be a sign of servility and pose a risk, since the installation would be established in a few years and would require the approval of Congress, where the majority could change. As other possible names, he mentioned Pułaski, Kościuszko, or Reagan. Waldemar accused Bielan of being outraged over the absence of Trump's name, rather than the number of soldiers or the conditions of their deployment. He assessed that the base should survive a change of power in Washington, and Poland does not need to highlight the name of the American president to host troops. The entry concluded with the signature of Jacek Fogel. #Polska #FortTrump #Wojsko (translated)

Waldemar wrote that another day of defending the Constitutional Tribunal was ongoing. He claimed that the crowd was so small that the security asked participants to stand closer together, otherwise only the tent would be visible in the photo. He added that no one would stop this force. https://t.co/Q8V5c8g9hZ #Obrona #TK #Protest (translated)

Waldemar wrote that more than a year after the second round of the presidential elections, the prosecutor's office was still bringing charges against members of the electoral commissions. According to his post, the District Prosecutor's Office in Siedlce has charged 87 people in the investigation, while in mid-September there were 69. The case concerned unintentional failure to fulfill duties, including incorrect counting of valid and invalid votes and improper preparation of protocols. He noted that the prosecutor's office spoke of harm to the public interest and to candidates Karol Nawrocki and Rafał Trzaskowski. Waldemar indicated that the indictment in the case from Stoczek had already gone to court, and in other parts of the country further instances of assigning one candidate's votes to another were being revealed. In one of the Gdańsk electoral commissions, the protocol was reported to show 585 votes for Nawrocki and 346 for Trzaskowski, while checking the ballots revealed 343 and 583. He also wrote that in October 2026 investigators were still "successively summoning others," and criticized the pace of clarifying the matters, emphasizing the importance of voting for the state. The post was signed with the name Jacek Foga. #wybory #prokuratura #polityka (translated)

Waldemar wrote that the Office of the President tried to evade responsibility, stating that the owner of the horses is the Center for the Service of the Office of the President of the Republic of Poland. He pointed out that the financial plan of this unit is approved by the head of the Office, Zbigniew Bogucki, and called on him to present a document explaining where the unit got the horses — whether it bought them, received them, from whom and for how much. The post was signed “SokzBuraka.” #Polska #KancelariaPrezydenta #transparencja (translated)

Poland at the G20 table in Asheville. At the meeting of finance ministers and central bank governors, the host – the United States – asked Andrzej Domański to lead the session on economic growth. The minister presented Poland's path: from an economy worth about 60 billion dollars to an economy exceeding 1 trillion dollars. He talked about deregulation, digitalization, and cooperation with business. This is not yet permanent membership. It is an invitation for the year of the American presidency and a clear signal that Polish growth is being recognized. Good performances at such forums build position. Now it matters whether we will move from being a guest to a permanent participant. 🇵🇱G20 #G20 #Polska #gospodarka (translated)

Czarzasty attacked Nawrocki. This time it's hard to be surprised, because the president is treating the Constitutional Tribunal like his own wish list. Six selected by the Sejm, two fit - the oath accepted. Four do not fit - problem. And Maciej Berek? For now, he is waiting for the president to graciously decide whether he will even allow him to take the oath. Czarzasty aptly captured it in one sentence: Nawrocki "pulled two names out of a hat." So it seems that the Presidential Palace has acquired a new competency. It is only unknown whether the hat is already written into the Constitution. However, the most interesting thing is that the president should be the guardian of the continuity of the state and the Constitution, not a selector of judges at his own discretion. Meanwhile, we have an increasingly peculiar game of: this one can, this one cannot, we will invite this one, we will not invite that one. And that is exactly why it is good that someone finally says this out loud. Because the Presidential Palace is not a casting, and the Constitutional Tribunal is not the president's private club. In a moment, instead of the President's Chancellery, we will have "Nowrocky Casting Agency." The hat is guaranteed, only the Constitution seems to have been lost... - Rational Poland #Konstytucja #Polska #Władza (translated)

Kaczyński was praying the rosary in front of the Constitutional Tribunal yesterday evening. The PiS president appeared late in the evening in front of the Constitutional Tribunal with parliamentarians and supporters. He stood, said that "it is my duty to be here," because September is coming to an end and the government announced the introduction of judges - and prayed the rosary. No joke. #Polska #TK #Kaczyński (translated)

Rats are fleeing, and the captain explains that this is not a typical company. At TV Republika, salaries come in when someone throws money into a fundraiser. Employees have been talking for months about installments, delays, and loans that cannot be repaid. Sakiewicz's response: I'm getting people used to the fact that you don't receive first-of-the-month money here. Meanwhile, the station is begging viewers for 2 million for a license again because it cannot pay on time. 55 million zł from the public in 2025, costs of 112 million, and in the end, a loss. Business model: you, dear patriots, contribute. They broadcast. Salaries — as it comes. Now Strug is leaving. Jankowski has vanished from the hallway. The orchestra is still playing, but already on credit and QR code. Only one thing works without delays: the appeal for donations. #media #finanse #TVRepublika (translated)

Nawrocki znowu mówi „nie”. Tym razem SOP. Pułkownik Jackowicz nie zostanie komendantem, bo prezydent nie uzgodnił kandydatury. Ustawa wymaga jego zgody. Zgody nie ma. Kilka tygodni temu zgodził się na odwołanie poprzedniego szefa. Teraz blokuje następcę. SOP, ambasadorowie, nominacje, ustawy — schemat ten sam. To już nie jest wetowanie.settings. To jest metodyczne utrudnianie działania rządu. Im więcej chaosu w służbach i instytucjach, tym lepiej dla Pałacu. Państwo nie może funkcjonować, gdy jedna osoba systematycznie odmawia współpracy w sprawach bezpieczeństwa. SOP to nie kolejna polityczna kość do gry. To ochrona najważniejszych osób w państwie. Destabilizacja to nie skutek uboczny. To wygląda na cel. #polityka #bezpieczeństwo #SOP

Nawrocki otworzył w Kancelarii Biuro Energii, Rozwoju Infrastrukturalnego i Projektów Strategicznych. Nazwa jest tak napompowana, że człowiek przez chwilę może pomyśleć, że właśnie powstało nowe ministerstwo. Brakuje tylko ministra, limuzyn z kogutem i komunikatu, że Pałac właśnie przejmuje zarządzanie państwem. Problem w tym, że prezydent nie rządzi energetyką, nie buduje infrastruktury i nie prowadzi spółek Skarbu Państwa. Od tego jest rząd. Ale skoro nie można być premierem, można przecież urządzić sobie pałacową imitację ministerstwa. Na czele tego cudownego wynalazku staje Marzena Małek, minister aktywów w rządzie Morawieckiego przez całe 16 dni. Szesnaście. Wystarczyło, żeby ministerialny epizod wpisać do CV, a teraz dostać kolejne stanowisko. Władza PiS się skończyła, ale najwyraźniej system kadrowej recyklingowej gospodarki działa bez zarzutu. Jedni odpadają przy wyborach, inni po prostu przechodzą przez kolejne drzwi. Byle państwowe, byle z nazwą brzmiącą dostojnie i najlepiej z pensją wypłacaną z budżetu. I właśnie tu robi się naprawdę groteskowo. Rząd ma ministerstwa, urzędy, departamenty i ludzi odpowiedzialnych za konkretne zadania. Pałac tworzy własne struktury, które mają wyglądać na równie ważne, choć nie mają takich kompetencji. To nie jest żadna alternatywna polityka gospodarcza. To budowanie równoległego zaplecza, żeby można było udawać, że z Pałacu również zarządza się państwem. Im mniej realnych kompetencji, tym więcej tabliczek na drzwiach. Im mniej decyzji, tym bardziej pompatyczne nazwy. A za tę pałacową zabawę płacą podatnicy. Dlatego finansowanie Kancelarii powinno być rozliczane z wyjątkową dokładnością. Publiczne pieniądze nie są od tego, żeby tworzyć kolejne biura dublujące zadania rządu i zapewniać nowe stanowiska ludziom związanym z przegraną ekipą. Państwo potrzebuje instytucji, które wykonują swoją robotę, a nie kolejnych gabinetów udających ministerstwa. Jeśli Nawrocki chce mieć swoje małe imperium, niech przynajmniej nie udaje, że rachunek za jego budowę nie trafi do obywateli. Piotrek K. #Polityka #Rząd #FinansePubliczne

Nawrocki milczy. Berek czeka na ślubowanie. Konstytucja nie czeka. Milczenie prezydenta to nie procedura. To unikanie obowiązku. Kierwiński mówi wprost: jeśli Pałac dalej udaje, że nic nie widzi, przysięgę trzeba odebrać w Sejmie. Tak jak wcześniej. Bez ceremonii. Bez błogosławieństwa z Belwederu. A w Trybunale jeszcze ostrzej: jeśli prokuratura potwierdzi łamanie prawa, wchodzi policja. Bo prezes TK nie jest właścicielem instytucji. Stanowisko nie daje immunitetu na rzeczywistość. Święczkowski może udawać, że nic się nie dzieje. Nawrocki może liczyć, że temat umrze. Nie umrze. Kończy się czas, w którym kilka osób decydowało, kto jest sędzią, kto może orzekać i które przepisy obowiązują. Pytanie już nie brzmi: czy prezydent zaprosi Berka. Pytanie brzmi: na jakiej podstawie prawnej uznał, że Konstytucję można odłożyć na później. #Konstytucja #Prawo #Polska

Ostatni bastion praworządności. Obrona Trybunału, dzień 17. Morale wysokie. Frekwencja jak na próbie chóru parafialnego. Tej siły nic nie powstrzyma !! https://t.co/BhgI07eB1G #praworządność #obrona #sprawiedliwość

Smutny obraz wyznawców Kaczyńskiego, ludzi zniszczonych przez propagande Republiki i proboszcza najbliższej parafii. https://t.co/GFHv5XYSBg #Polska #Kaczyński #Propaganda

Analfabeta” — tak TVP opisała Wałęsę na pasku. Bo w uzasadnieniu umorzenia ktoś nazwał go „wtórnym analfabetą”. Tylko że ten „analfabeta” 14 sierpnia 1980 przeskoczył płot Stoczni Gdańskiej i stał się symbolem ruchu, który obalił komunizm. Długopisu przez lata nie używał. Odwagi — tak. Niektórzy do dziś nie potrafią przeskoczyć własnej propagandy. #Wałęsa #Komunizm #Historia

Prof. Antoni Dudek ostrzegał przed Nawrockim już w kampanii. Nazywał go jednym z najbardziej niebezpiecznych ludzi, jacy pojawili się w polskiej polityce. Mówił o eskalacji konfliktu, próbie postawienia wojska przed wyborem lojalności i dążeniu do obalenia rządu Tuska. Minął rok prezydentury. Dudek nie wycofuje się.Jego najnowsza prognoza dotyczy tego, co Nawrocki zrobi po wyborach parlamentarnych 2027. Nie boi się zwycięstwa prawicy. Wręcz chce go. Chce być jej faktycznym liderem i architektem rządu. Decydować, kto zostanie premierem. Pełnić rolę patrona rozdrobnionej prawicy. I pchnąć sprawę w stronę nowej konstytucji – systemu prezydenckiego. Kaczyński ma się tego obawiać.Dudek od początku powtarzał, że prezydentura zmieni układ sił na prawej stronie. Teraz mówi wprost: Nawrocki nie chce tylko wetować. Chce więcej władzy, niż miał ktokolwiek po 1989 roku. To już nie są ostrzeżenia z kampanii. To analiza człowieka, który od roku patrzy, jak ta prezydentura naprawdę wygląda. I wciąż uważa, że najciekawsze – i najgroźniejsze – dopiero przed nami. #PolskaPolityka #Wybory2027 #AntoniDudek

Żurek idzie po Godzillę. Nie po metaforę. Po prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Prokuratura już weszła od dołu: zarzuty dla szefowej kancelarii Trybunału i szefa straży. Niedopuszczanie sędziów do orzekania. Kontrole. Łamanie praw pracowniczych. Grochal w Newsweeku pisze wprost: to nie oni są celem. Cel jest jeden. Prezes. Przez miesiące próbowali od góry — immunitet, Pegasus, Sejm. Ściana. Pisowska większość w TK zamykała drzwi. Teraz idą od piwnicy. Najpierw ludzie Święczkowskiego. Potem — jeśli nic nie pęknie — on sam. Październik ma być gorący. Nie przez pogodę. Czekamy. Nie na felieton. Na ruch prokuratury. #Polska #TrybunałKonstytucyjny #Prokuratura

Nawrocki już stał. Uśmiech do ucha, krawat jak od linijki, znaczek na klapie. Czekał na historyczne zdjęcie z Trumpem w Nowym Jorku. Trump nie przyszedł. Zero spotkania. Zero uścisku. Zero wspólnego kadru. Został sam na tle ścianki jak gość, którego nie wpuścili na imprezę, ale i tak zrobił minę zwycięzcy. A potem kancelaria: „była bezpośrednia rozmowa”, „ewidentnie dobra relacja”, „konkrety”. Konkret jest jeden: olał go. Najbardziej prestiżowe spotkanie sezonu: prezydent Polski pozuje, prezydent USA ma coś lepszego do roboty. Sukces jak zawsze. Tylko bez drugiej osoby na zdjęciu. Historia się dzieje. Szkoda, że jednoosobowo. - Jacek Fogiel #Polska #Trump #politika

Tak trzymać !! Karol Nawrocki zawetował ustawę o osobie najbliższej. Sejm nie zebrał 3/5. Prezydent uznał, że temat zamknięty. Nie jest. Minister finansów Andrzej Domański podpisał interpretację ogólną: osoby z transkrybowanym aktem małżeństwa mają w urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak małżonkowie. Wspólne rozliczenie. Te same zasady. Bez czekania na kolejną kadencję i bez zgody pana, który weto traktuje jak osobistą tarczę. Nawrocki mówił o Konstytucji i o „quasi-małżeństwie”. W praktyce zostawił ludzi bez ochrony przy podatku, chorobie i codziennych sprawach. Rząd nie czekał, aż prezydent zmieni zdanie. Poszedł inną drogą. To nie zastępuje pełnej ustawy. Ale pokazuje jedno: weto nie jest wyrokiem. Kto blokuje przepisy w Pałacu, ten nie blokuje całego państwa. Brawo za konkret, nie za slogan. Idziemy dalej. - Jacek Fogiel #Polska #prawo #polityka

🧐 Nawrocki Król Słońce przyjechał do ONZ, wszedł na mównicę, rozłożył kartkę i zaczął tłumaczyć światu, jak bardzo go słuchają. Sala akurat wyszła na kawę. Albo na papierosa. Albo po prostu stwierdziła, że ma lepsze rzeczy do roboty. Z Trumpem – zero spotkania. Zero zdjęcia. Zero „historycznego uścisku”. Została tylko relacja rzecznika, że „była dobra atmosfera”. Atmosfera zawsze jest dobra, jak nikogo nie ma. Światowy lider, którego nawet fotka z prezydentem USA nie złapała. Za to złapała sala. Pusta. Szeroka. Wierna. Najlepsze podsumowanie wizyty: Nawrocki mówił o tym, że nikt nie może ignorować Polski. Sala właśnie go zignorowała. Można wrzucać z tym zdjęciem. Dział - Jacek Fogiel #Polska #ONZ #Nawrocki

Nerwowo w Pałacu. Nie z powodu Tuska. Nie z powodu wet. Z powodu czegoś, co może się przykleić. Zondacrypto. Ludzie Nawrockiego mówią wprost: „to wielki syf”. I prezydent to wie. Za uśmiechami i „spokojem” kancelarii kryje się coś innego: walka o to, żeby afera krypto nie została przypięta do głowy państwa. Dlatego kolejne weta ustaw o kryptowalutach. Najpierw argument był prosty — 2-3 miliony młodych inwestorów, którzy w 2025 zagłosowali na Nawrockiego. Nie chciał ich wkurzyć.Potem już nie było wyboru. Został więźniem własnej decyzji. A Tusk nie pozwala mu z tego wyjść. W środku tego wszystkiego Zbigniew Bogucki. Szef kancelarii. Człowiek od twardego frontu. Teraz — jak pisze Newsweek — walczy o życie w polityce. Konfrontacja z premierem jest dla niego „bardzo stresująca”. To nie jest już tylko legislacja. To test, czy Pałac utrzyma narrację, czy sprawa zacznie żyć własnym życiem.Weto pierwsze można było sprzedać jako obronę elektoratu. Weto drugie i trzecie — już wygląda jak ucieczka do przodu.Tusk to czuje. Dlatego nie odpuszcza. Dlatego mówi o „panice w Pałacu” i że „machina rozliczeń ruszyła”. W kręgu prezydenta wiedzą, że temat nie zdechnie szybko. A im dłużej trwa, tym bardziej pytanie przestaje brzmieć „dlaczego wetował?”, a zaczyna brzmieć „kogo to naprawdę dotyczy?”. To nie jest jeszcze afera prezydencka. Ale w Pałacu już nie udają, że jest daleko #Polska #kryptowaluty #polityka