BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#pustynia
Kasjopea 12h

Trendy w Polsce na "X" ⬇️ 1. OUN/UPA 2. Jedwabne. Jeżeli chodzi o banderowców to jakoś od biedy Polacy potrafią się bronić, ale Jedwabne to już jest merytoryczna PUSTYNIA ❗️ Panie Prezydencie @NawrockiKn, Koledzy z @ipngovpl . Szanowni Państwo wiecie najlepiej, że polemika historyczna opiera się na materiałach źródłowych. To dlaczego nikt...podkreślam NIKT w tej polemice nie używa np. takich materiałów źródłowych ❓❓❓⬇️ Relacje złożone w latach 1947–1949 w Sądzie Grodzkim w Łomży : Dawid Mosiężnik : "W lipcu 1942 roku Niemcy nakazali wszystkim Żydom z Jedwabnego zgromadzić się na rynku; w tym czasie należałem do oddziału partyzanckiego, byłem w Jedwabnym i widziałem kolegę Lejbę Pendziucha wśród innych Żydów. Zaprowadzili wszystkich Żydów czwórkami do stodoły i podpalili ją. W stodole spłonęło około 700 Żydów". Hercek Cieśluk : „W lipcu 1941 roku Niemcy zamordowali wszystkich Żydów z Jedwabnego, paląc ich w stodole. Widziałem, jak zapędzili ich do stodoły a potem podpalili ją. W tym czasie ukrywałem się przed Niemcami w Jedwabnem. Ukrywałem się i przeżyłem. Spalili Żydów w ciągu dnia" Jankiel Bein : „10 lipca 1941 roku widziałem, jak Niemcy zapędzili wszystkich Żydów z Jedwabnego do stodoły i podpalili ją. Ukrywałem się wtedy przed Niemcami na cmentarzu i widziałem wszystko". Ja nie jestem władna, żeby oceniać jak było, ponieważ nie mam w rękach wystarczających dowodów ale jestem pewna, że gdyby mnie zabrakło to Polacy zajmą się pieskami i kotkami a oficjalna narracja o Polakach będzie wyglądała tak ⬇️ prof. Andrzej Żbikowski z ŻIH : "Co do tego, że w czasie wojny więcej Żydów zginęło z rąk Polaków niż zostało przez nich uratowanych, raczej nie ma wątpliwości" https://t.co/uYX0ELCMFj #HistoriąPolska #Jedwabne #Polemika

Wyjechałem z Gwinei, gdy miałem 14 lat. Jako dzieciak marzyłem o lepszym życiu, chciałem dostać się do Algierii. Słyszałem historie osób, które znalazły tam pracę i mogły zarobić na godne życie swojej rodziny. Nie sądziłem, że ostatecznie trafię do Europy. Pustynia? Tak, ciągnie się od północnej części Mali przez granicę z Algierią i większość jej południowego terytorium. Miałem szczęście, bo jechałem sam i byłem bardzo mały, więc nie zajmowałem dużo miejsca. Nie przykuwałem też zbyt dużo uwagi. Pomogło mi, że mówię po francusku. Wielu kierowców, członków bojówek, które tam krążą, jest z Algierii i mówi po francusku. Jeśli ich rozumiesz, traktują cię lepiej, czasem wezmą do samochodu. Ludzi, którzy nie znają języka, traktują jak zwierzęta. Ale jeśli uda ci się nawiązać jakąś podstawową interakcję, może uda ci się przejechać. Przetrwałem tylko dzięki językowi. Widziałem, co czeka tych, którzy nie mają tej możliwości. Na pustyni widziałem wiele. Wiele trudnych rzeczy. Takich, które trudno zapomnieć. Wiesz, to nie jest kwestia bycia silnym. Liczy się tylko szczęście. Jeśli skończy ci się woda albo jedzenie, zostaniesz tam na zawsze. W słońcu, pośród piasku... Czasami, gdy zaczyna mocno wiać, trzeba się zatrzymać. Wszystko zamienia się w piasek, ogarnia cię ciemność. Na koniec nie wiesz już, z której strony przyszedłeś, ani w którą stronę chciałeś iść. Ale kierowcy znają te miejsca, wiedzą, jak się wydostać. Czy biorą pieniądze? Tak, biorą pieniądze, telefon, biorą wszystko, co masz. Nawet jeśli idziesz sam, chcesz się po prostu przedostać, jeśli cię zobaczą, to zatrzymują cię i kradną. Ustawiają wszystkich po kolei, przeszukują jednego po drugim i biorą wszystko. Nawet ubrania, jeśli im się spodobają. Zabierają wszystko, sprawdzają wszystko. Każą ci się rozebrać i przeszukują. Nic nie da się ukryć. Jeśli spróbujesz się sprzeciwić, zabiją cię. Nie ma tam żadnej kontroli. Żaden dziennikarz nie odważyłby się tam pojechać, żeby zobaczyć, co się dzieje. To zbyt niebezpieczne. Rozległe terytorium, bez niczego. Nie ma państwa. Nie ma żadnej kontroli nad tym, co się tam dzieje. Musiałbyś sam tam być, sam zobaczyć. Żaden człowiek tego nie zrozumie, jeżeli tam nie był. Nie da się tego wyjaśnić, nie da się odpowiedzieć. Nieważne jak próbujesz, co powiesz, ile szczegółów opiszesz. Nikt nie zrozumie. Mogę powiedzieć ci więcej, możesz to usłyszeć, ale zrozumiesz to w inny sposób niż ja. Nie usłyszysz tego swoim sercem.

Piekło w raju. Bohater, który dla Malty jest terrorystą
wiadomosci.wp.pl

Two people traveled 50 kilometers to call for help. Despite this, 49 citizens of Niger died in the desert on the border of Algeria, Niger, and Mali after the truck transporting them broke down, provincial authorities in Agadez reported on Thursday. The travelers were returning from Mali, where (translated)

Po awarii ciężarówki, 49 obywateli Nigru zmarło z pragnienia na pustyni blisko granic Algierii, Nigru i Mali, podczas gdy dwie osoby przeżyły, pokonując ponad 50 km w poszukiwaniu wody i pomocy. #Niger #pustynia #migranci

Dramat w Nigrze. Po wypadku 49 osób zmarło z pragnienia na pustyni
rmf24.pl Jun 5

Na pustyni na pograniczu Algierii, Nigru i Mali zmarło 49 obywateli Nigru po awarii ciężarówki, a tylko dwie osoby przeszły 50 kilometrów, aby wezwać pomoc, co pokazuje tragiczne warunki, w jakich utknęli podróżni wracający z obchodów muzułmańskiego Święta Ofiarowania. #Nigru #pustynia #migranci

Dramat na pustyni. 49 osób zmarło po awarii ciężarówki