Czy organizatorzy Wimbledonu pozytywnie rozpatrzą wniosek ws. dzikiej karty do głównej drabinki dla Mai Chwalińskiej? 🤔 Nasza reprezentantka pnie się po kolejnych szczeblach drabinki Roland Garros, jest już w półfinale. Wirtualnie awansowała do TOP 30 rankingu. To jednak nie gwarantuje miejsca w głównych zmaganiach na Wimbledonie, bowiem listy zostały utworzone na podstawie rankingu z 18 maja. Wówczas Maja plasowała się na 116. miejscu. Team Polki oraz PZT zawnioskowali już o dziką kartę do głównej drabinki londyńskiego Szlema, by nasza reprezentantka nie musiała brać udziału w eliminacjach. Ubiegłoroczna historia związana z Lois Boisson pokazuje jednak, że o akceptację może być bardzo trudno. Francuzka również zameldowała się w najlepszej "4" Roland Garros, a później nie dostała dzikiej karty do głównej drabinki Wimbledonu. Teoretycznie za Mają przemawia dodatkowo fakt, że ma jeszcze za sobą trzy spotkania w eliminacjach. Na konserwatywność londyńskiego Szlema zwraca uwagę między innymi Piotr Sierzputowski - trener, który poprowadził Igę Świątek do zwycięstwa w Roland Garros 2020. Głęboko wierzymy, że jutro Maja da kolejny pretekst do tego, by wręczyć jej dziką kartę do głównej drabinki Wimbledonu 🤞 📸 WTA/Caio Graça-Green | #Wimbledon | #RolandGarros | #zkortu #Wimbledon #RolandGarros #tenis






