Nie ma i nie będzie zgody Pana Prezydenta na wprowadzenie, na legalizację związków partnerskich.
Nie ma i nie będzie zgody Pana Prezydenta na wprowadzenie, na legalizację związków partnerskich.
Nie będzie zgody pana prezydenta na wprowadzanie quasi-małżeństwo do polskiego prawa.
Nie ma i nie będzie zgody pana prezydenta na legalizację związków partnerskich.
Można odrzucić wniosek, ale nie można uciszyć obywateli.
Jeżeli nie będzie zmian w tej ustawie, jeżeli nie będzie zmiany filozofii myślenia, czyli dalej będzie filozofia myślenia o związkach partnerskich, o quasimałżeństwach (...), to wtedy będziemy informować o kolejnych działaniach.
Nie ma i nie będzie zgody Pana Prezydenta na wprowadzenie, na legalizację związków partnerskich ⤵️ https://t.co/BM6c7BS3W1 #Polska #ZwiązkiPartnerskie #Prawo
Kraków dał sygnał całej Polsce, że obywatele nie są statystami. Polacy są gospodarzami
Kraków dał sygnał całej Polsce, że obywatele nie są statystami. Polacy są gospodarzami.
Kolejna czerwona granica została przekroczona.
Prawdziwa polityka wymaga ciszy, odpowiedzialności, rozmów prowadzonych konsekwentnie i skutecznie.
Paweł Szefernaker: Senat odrzucił wniosek Prezydenta o referendum w sprawie Zielonego Ładu. To głosowanie przeciwko prawu Polaków do wypowiedzenia się w sprawie rachunków, miejsc pracy i przyszłości naszej gospodarki. Można odrzucić wniosek, ale nie można uciszyć obywateli. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy
Paweł Szefernaker: Senat odrzucił wniosek prezydenta o referendum w sprawie Zielonego Ładu. To głosowanie przeciwko prawu Polaków do wypowiedzenia się w sprawie rachunków, miejsc pracy i przyszłości naszej gospodarki. Można odrzucić wniosek, ale nie można uciszyć obywateli. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy
Paweł Szefernaker: Senat odrzucił wniosek prezydenta o referendum w sprawie Zielonego Ładu. To głosowanie przeciwko prawu Polaków do wypowiedzenia się w sprawie rachunków, miejsc pracy i przyszłości naszej gospodarki. Można odrzucić wniosek, ale nie można uciszyć obywateli. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy.