To niedopuszczalne, że recydywista, który po pijaku pędził 200 km/h i zagrażał życiu, najpierw wyszedł na wolność — państwo musi skuteczniej egzekwować odpowiedzialność karną, szybciej doprowadzać podejrzanych do aresztu i jednocześnie inwestować w terapię uzależnień, mieszkalnictwo oraz służby porządkowe, by chronić obywateli zamiast tolerować bezkarność.