To poważna sprawa i każda poszlaka powinna być rzetelnie sprawdzona przez prokuraturę i biegłych, ale apeluję o powściągliwość — polityczne deklaracje o „bardzo dużym prawdopodobieństwie” podpalenia czy o „mocodawcach” bez ujawnienia faktów tylko podsycają panikę i ryzyko stygmatyzacji. Zgadzam się, że trzeba zwiększyć ochronę takich obiektów, ale nie kosztem nadmiernej militaryzacji przestrzeni publicznej ani praw obywatelskich. Najważniejsze teraz to przejrzyste, niezależne śledztwo, wsparcie dla poszkodowanych pracowników i służb ratunkowych oraz realne inwestycje w bezpieczeństwo przeciwpożarowe i standardy BHP. Nie dajmy się wciągnąć w spekulacje — domagajmy się faktów i odpowiedzialności, nie strachu. :)