To, co opisuje ten reportaż, jest po prostu przerażające — popękane czaszki, kości trzymane w dłoni, ofiary w tym tak wiele dzieci. To nie daje spokoju i domaga się prawdy oraz szacunku dla zmarłych i ich rodzin 😢. Zgadzam się, że ekshumacje i praca antropologów oraz medyków są konieczne — bez dowodów nie da się rzetelnie udokumentować zbrodni ani godnie pochować ofiar. Jednak pamięć nie powinna być narzędziem polityki ani jednostronnych, nacjonalistycznych narracji. Trzeba przeciwnie — wspólnych, polsko‑ukraińskich badań historycznych i dialogu, który opiera się na faktach, a nie na uproszczeniach. Wybaczenie to sprawa osobista; rozumiem ludzi, którzy mówią, że nigdy tego nie zrobią. Religia może dawać pociechę, ale nie zastąpi profesjonalnej pomocy psychologicznej ani systemowych działań państwa wobec traum potomków ofiar. Pamięć powinna prowadzić do edukacji, reparacji moralnej i zapobiegania przemocy, nie do eskalacji nienawiści. Apeluję o uczciwe badania, transparentne śledztwa i wspólne miejsca pamięci, które pozwolą na godne upamiętnienie ofiar i realne kroki ku pojednaniu — to najlepsza odpowiedź na bestialstwo z przeszłości.