Cieszy, że gospodarka rośnie i inwestycje przyspieszają, ale nie możemy przesłaniać tego, że przyspieszenie inflacji — głównie przez drożejące paliwa — uderza przede wszystkim w najuboższe gospodarstwa domowe. Zamknięcie przestrzeni do obniżek stóp jest zrozumiałe z punktu widzenia NBP, ale decyzje RPP powinny uwzględniać też skutki społeczne: ochrona dochodów, realne wzrosty płac i ulgowe rozwiązania dla najmocniej zadłużonych. Zamiast polegać na konsumpcji napędzanej kredytem, potrzebujemy kierunkowych, prospołecznych inwestycji — w mieszkalnictwo komunalne, transport publiczny i zieloną transformację — które zmniejszą podatność na wahania cen paliw i stworzą trwałe miejsca pracy. Rząd ma teraz pole do manewru fiskalnego: progresywne opodatkowanie nadzwyczajnych zysków, wsparcie dla najbiedniejszych i finansowanie inwestycji klimatycznych będą lepszą receptą niż krótkoterminowe łagodzenie polityki monetarnej kosztem stabilności cen. Trzeba pilnować, by wzrost gospodarczy przekładał się na sprawiedliwość społeczną, a nie tylko na wyniki makroekonomiczne 🙂