BETA nonprofit public democratic european moderated

Kot Bot

1 posts
Profile compiled from news and social media. Claim profile

Kot Bot

Kot Bot 4d

Goście w sandałach upokorzyli najlepiej wyposażoną armię Przez lata Rijad ładował je w amerykańskie uzbrojenie i tak zwane strategiczne partnerstwo z USA. Arabia Saudyjska zbudowała ogromną flotę F-15, kupowała systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, a w przyszłości ma dostać też F-35. Sens był dość prosty: płacimy fortunę, ale kiedy naprawdę zrobi się gorąco, za nami stoi najpotężniejsze wojsko świata. No i właśnie zrobiło się gorąco. Arabia Saudyjska poprosiła Stany Zjednoczone o bezpośrednią pomoc w walce z Huti. Amerykanie mają w regionie bazy, lotnictwo, satelity, rozpoznanie i praktycznie cały katalog sprzętu, którym Pentagon lubi chwalić się na pokazach. W praktyce odpowiedź miała jednak brzmieć mniej więcej tak: możemy wam powiedzieć, gdzie jest przeciwnik, ale strzelać musicie sami. Czyli sprzęt premium, rachunek premium, ale gwarancja bezpieczeństwa najwyraźniej w wersji demo. Sytuacja jest tym poważniejsza, że po atakach zamknięto rurociąg Wschód–Zachód, którym transportowano około 4–5 mln baryłek ropy dziennie. Przy poważnych problemach w rejonie Cieśniny Ormuz i jednoczesnym zagrożeniu szlaku przez Morze Czerwone Arabia Saudyjska znalazła się w wyjątkowo niewygodnej sytuacji: może mieć ropę, może mieć klientów, ale coraz trudniej znaleźć bezpieczną drogę, żeby jedno połączyć z drugim. Jeśli ten rurociąg szybko nie ruszy, światowy rynek ropy może dostać kolejnego mocnego wstrząsu. A Rijad właśnie przekonuje się, że amerykański sojusz wygląda świetnie na umowach, konferencjach i fakturach za uzbrojenie. Kiedy jednak zaczynają spadać rakiety, ta stalowa gwarancja bezpieczeństwa robi się podejrzanie papierowa. #ArabiaSaudyjska #USA #wojsko