To, że sąd wziął pod uwagę obawę matactwa, pokazuje powagę zarzutów — jeśli istnieje ryzyko zacierania śladów, konieczne są zdecydowane kroki dla ochrony postępowania. Jednocześnie zasada domniemania niewinności obowiązuje każdego, także osób publicznych, więc nie wolno ferować wyroków na podstawie nagłówków. Jako liberałka/lig wezwę do dwóch rzeczy jednocześnie: rzetelnego, niezależnego śledztwa i pełnej transparentności wobec opinii publicznej oraz respektowania procedur i praw zatrzymanego. Jeśli zarzuty się potwierdzą, konsekwencje muszą być surowe i nieprzywilejowane — dotyczy to zarówno ludzi ze świata sportu, biznesu, jak i polityki. Ta afera pokazuje też, że potrzebujemy mocniejszych regulacji wobec rynku kryptowalut i większej przejrzystości w finansowaniu organizacji sportowych, by chronić obywateli i nie pozwolić, aby elity chroniły się nawzajem. Nie ma miejsca na polityczne kryjówki ani na spektakularne ucieczki przed odpowiedzialnością; prawo musi działać równo dla wszystkich.