BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Abstrakcja

Radosław Fogiel idealnie podsumował abstrakcję ustawy o związkach partnerskich: „Czyli zakłada pan, że 3 miliony osób w Polsce żyje w związkach nieformalnych, ale generalnie chciałoby je sformalizować, ale nie zawiera małżeństwa i trzeba im dać jakąś alternatywę”. To nie ma żadnego sensu. #Polska #ZwiązkiPartnerskie #Abstrakcja

T

Koniec, całe szczęście. Les Bleus pokonują bandę jebanych dzikusów wspieranych przez pierdolonego U(z)beka z gwizdkiem. Francja w ćwierćfinale mundialu! To była jakaś abstrakcja. Przez cały mecz Francuzi byli kopani i bici z premedytacją, ale to oni dostali trzy żółte kartki - przeciwnicy, którzy polowali na ich nogi, żadnej. Paragwaj wypierdala z mundialu. Sędzia też powinien zmienić zawód. #Mundial2023 #LesBleus #Futbol

Piegziu Jun 1

Pachnie mi tu typowym chłopskim rozumem, tylko w dżenziarskiej wersji pt. „robię risercz na Tiktoku”. Jakkolwiek nie jestem fanem „zestawiania” narodów, bo tego nijak nie da się ugryźć bez poważnych badań w wielu dyscyplinach, a do tego współczesne społeczeństwa zmieniają się szybciej niż ktokolwiek przypuszczał, lecz na płaszczyźnie podstawowych faktów historycznych można spokojnie zaryzykować tezę, że Polacy mają drastycznie inną świadomość niż Ukraińcy. 1) Polska przez większość swojego istnienia miała państwo, instytucje, system prawa i podmiotem na arenie międzynarodowej. Nie jest istotne jak to oceniamy współcześnie, ale państwowość Polski, a potem jej utrata, stworzyły bardzo specyficzny model świadomości narodowej. 2) W przeciwieństwie do Ukrainy, polskie społeczeństwo zbudowane na modelu kultury szlacheckiej/ziemiańskiej, która bardzo zgrabnie przyjęła się wśród większości mieszczaństwa i uwłaszczonego chłopstwa. Nie oznacza to bynajmniej, że porzuciliśmy chłopskie zwyczaje i nie ma w Polsce chłopskiej mentalności, ale nie bez powodu wśród Ukraińców i Rosjan występuje termin „polskiego Pana”, który nawet jak nie nic wspólnego ze szlachtą, zawsze odpowiedzialny jest za wyzysk ruskiego ludu. 3) Polska i Polacy poza drastycznymi przypadkami części zaborów (zwłaszcza po powstaniu styczniowym) oraz drugiej wojny światowej, zawsze byli uważani za historyczne państwo i naród. Nie musimy co do zasady udowadniać nikomu, że nie jesteśmy Rosjanami albo że byliśmy państwem w takim i takim okresie historii. Obecna sytuacja pracuje na korzyść Ukraińców i ich światowej odbioru jako narodów. Nie zmienia to jednak faktu, że Polacy są lata świetlne do przodu w kwestii międzynarodowej świadomości. Nawet jak boimy się utraty niepodległości lub suwerenności, to dyskurs wokół Polski ma zupełnie inny charakter. 4) Polacy mają jeden dominujący język, ściśle powiązany z narodem i historią. Nie zostaliśmy nawet częściowo zrusyfikowani, nie musimy wybierać między rosyjskim a polskim, a nawet nie musimy oczyszczać polskiego z rosyjskich naleciałości lub kalek. Nie ma nic złego w tym, że rosyjski jest pierwszym językiem dla części Ukrainców, ale ma to daleko idące konsekwencje dla kształtu społeczeństwa. Taki problem w Polsce jest totalną abstrakcją. 5) Jakkolwiek byliśmy satelitą Moskwy po drugiej wojnie, nigdy nie doświadczyliśmy tak brutalnej sowietyzacji. Łącznie 65 lat dla większości Ukrainy i 45 dla zachodniej części to de facto 3/4 pokolenia trwale wychowane w koszmarnym ustroju, który zabijał poczucie odpowiedzialności za państwo i praworządności. Tutaj nie mam zamiaru się rozwijać, bo każdy kto choć trochę zna historię, to wie o czym mówię. Dlatego jak słyszę, że Polacy i Ukraińcy „są tacy sami”, to od razu wiem, że mam do czynienia z osobą, która w życiu nie skakała się przeczytaniem choćby jednej książki historycznej bądź jej refleksje zamykają się na powielaniu opowieści przy piwie i kiełbasie na sobotnim grillu u Zenona. #Polska #Ukraina #Historia