No i podpisano. Zakładam, że to ostatni niezbędny krok do podpisania umowy przez AU z PGZ (a nie z Andurilem). Co wiemy? - PGZ ma umowę na montaż, produkcję i serwis pocisków; - mowa (na razie?) tylko o Barracuda-500M; - ma postępować polonizacja pocisku (co jest zgodne z polityką firmy Anduril); - ma być realizowany transfer technologii oraz polonizacja oprogramowania i z tego co zrozumiałem "polska ścieżka rozwojowa" oprogramowania; - ma powstać polska/europejska wersja Barracuda-500M i tu ciekawostka: Anduril ma już umowę z Rheinmetallem na współpracę przy podzespołach do Barracudy (silniki). Przy tej okazji zapowiadano europejską wersję pocisku z ładunkiem wybuchowym 80-85kg, czyli prawie dwa razy większym. Prawdopodobnie więc polska wersja może mieć większy ładunek. Należy też pamiętać, że to najnowocześniejsze ładunki wybuchowe, które są zdecydowanie lepsze od tożsamych wagowo z rosji. Powiedziano również inną ciekawą rzecz o "wyłączności" dla PGZ. Jedynym logicznym wnioskiem wydaje się być wyłączność na Europę, ale to do zweryfikowania. Jeśli tak to byłoby bardzo dobrze. Co więcej, cała rodzina Barracuda idealnie pasuje nam właściwie do wszystkiego - F-35/F-16/FA-50PL oraz Homar-K/Homar-A oraz Patriotów. Używamy też systemu Rapid Dragon, który pozwala na masowe uderzenia (ciężki transportowiec zabiera około 50 Barracud). Łączna roczna produkcja pocisków -500M ma wynieść kilka tysięcy sztuk. #PGZ #Barracuda500M #Technologia