druga połowa to już zupełnie inny futbol, podejrzewam że Mourinho powiedział kilka ważnych słów w szatni, bo intensywność chociażby w pressingu, czy tempo rozgrywania były na zupełnie innym poziomie... albo też po prostu zadziałało zmęczenie Sociedad, które zostawiało coraz więcej przestrzeni, dzięki czemu piłkarze wyczuli krew i poszli za ciosem. W każdym razie widać, że będzie to zespół szczególnie cierpiący gdy miejsca na boisku jest mało, a szczególnie zyskujący gdy rywal musi się otworzyć cieszy dobra druga odsłona, choć do hurraoptymizmu daleko, bo wolałbym co jasne zobaczyć dwie równe, dominujące połowy i odnajdywanie się w różnych sytuacjach boiskowych, choć oczywiście od czegoś trzeba zacząć, a 4:1 na tym etapie sezonu biorę z pocałowaniem ręki: - Dumfries w niektórych sytuacjach ekstremalnie głupi pod względem decyzyjności i kwadratowy technicznie, ale do tego typu taktyki, gdzie ma zostawiany korytarz bo szukamy przeciążenia środka pola pasuje po prostu motorycznie i szybkościowo znacznie lepiej niż Trent. Szybciej odbudowuje, a i można skorzystać z jego warunków fizycznych puszczając go wyżej by w razie czego zlagować - Konate przez długą część meczu bardzo mi się podobał, ale to jego zachowanie przy pierwszej bramce mocno absurdalne: czemu się zaczął tak odsuwać od rywala, czemu w polu karnym nie wykazał najmniejszej agresywności. Poza tym wyglądał bardzo fajnie, więc można przymknąć oko na tą jedną odklejkę - mam problem z oceną Valverde, bo z jednej strony podoba mi się różnica jaką wnosi względem Tchouameniego w rozegraniu (jest bardziej mobilny, ma znacznie lepsze podanie końcowe i przede wszystkim umie prowadzić piłkę do przodu), ale z drugiej strony totalnie nie podobają mi się jego powroty. Przy straconej bramce w momencie podania był najbardziej cofnięty, a zarówno Bellingham jak i Bernardo byli szybciej w pobliżu pola karnego od niego (gdyby Fede od razu odbudowywał na sprincie, to kto wie, może Carreras by nie był ustawiony tak wąsko). Czasami to wyglądało, jakby nie chciało mu się odbudowywać na pełnym zaangażowaniu, czasami wychodzą u niego mam wrażenie też braki w koncentracji, brak automatyzmów typowej szóstki. Pod tym względem wolałbym Tchouameniego - Bernardo jest po prostu ok. Rzeczywiście upłynnia kilka rzeczy w rozegraniu i przede wszystkim szybko myśli, ale trochę szkoda, że przynajmniej póki co gra w zasadzie wszystko krótko. Tylko po jednym celnym dalekim podaniu z Espanyolem i teraz Sociedad to bardzo mało, brakuje mi szybkiego zmieniania stron, rozciągania w ten sposób rywala, wymęczania go. Tym bardziej, że nie robi tego też Valverde oraz nie mamy Trenta - Bellingham TOP, wspaniały pod w zasadzie wszystkimi względami - w pressingu, w schodzeniu głębiej, w pobliżu pola karnego. Występ kompletny - Mbappe mega świeżo. Drugi mecz z rzędu przebija 1,5 xG, ma już osiemnaście strzałów na koncie. Czasami brakuje skuteczności, na pewno lewej nogi, ale rusza się super płynnie, przy kontrach jest zabójczy, dzisiaj jeszcze świetnie szukał kombinacyjnej gierki, krótkich wymian. #futbol #analiza #Mourinho
