— mecz dramatyczny z obu stron, totalnie niepoważny futbol — maksymalnie uproszczony gameplan polegający na błyskawicznych kontratakach brzmi fajnie w obliczu naszej kadry, ale przydałoby się do tego wykorzystywać więcej niż jedną kontrę na 20. Decyzyjność naszych napastników jest kuriozalna, cały czas wszystko źle, niechlujnie, o tempo za późno. Co z tego, że wyrabiają sobie przewagę względem rywala topowym depnięciem, jak potem raz po raz wszystko psują. Skuteczność to nasz największy problem — Huijsen top, mega regularny jest w tym sezonie, nie schodzi poniżej pewnego poziomu, stał się dużo bardziej agresywny w pojedynkach, wygląda jak lider. Konate też bardzo solidnie. Cucurella bardzo dobrze, zadaniowiec, kupuje czas mądrym ustawianiem się względem dryblera, jak trzeba to obiegnie, odbudowuje mega szybko — eksperyment z Trentem w środku pola uznaję za nieporozumienie. Była awaryjna potrzeba, okej, ale nie wracajmy do tego już więcej. Brat nie wiedział co się dzieje, zarówno w rozegraniu, jak i obronie. Zresztą jego przygotowanie fizyczne - biorąc pod uwagę, że nie był na mundialu, więc mógł spokojnie przepracować - jest bardzo zastanawiające — Valverde dobra reakcja na wcześniejsze słabe mecze. Odpowiedzialny, agresywny. Bellinghamowi zabrakło dziś skuteczności, ale też bardzo fajnie w odbiorze, kilka razy też dał nam oddech zagraniem pod faul jak Inter na nas siedział — Brahim 100% wykorzystana szansa (no może poza zmarnowanymi okazjami). Vinicius z jednej strony najlepszy mecz w destrukcji od dawien dawna, bardzo dobrze wyglądało jego odbudowywanie pozycji, ale w ataku nie da się na niego patrzeć. Chłop dosłownie wbiega w tych rywali, nie ma w sobie żadnej gracji, jakiejś płynności w prowadzeniu piłki, pokrętła, balansu ciałem. To wszystko jest takie kwadratowe, nie ma w tym jakiejś pauzy, czegoś co go charakteryzowało z piłką przy nodze. Biegnie prosto, by raz po raz wytracać tempo akcji niechlujnymi/spóźnionymi/głupimi zagraniami #futbol #sport #analiza