Panie Nawacki, tylko że pomija Pan dość istotny fragment tej historii. Budżet TK nie zniknął, bo rząd postanowił sobie wykreślić Trybunał z państwa. Problem powstał wcześniej - pamoęta Pan? -projekt dochodów i wydatków TK nie został skutecznie uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, czyli organ, któremu ustawa powierza tę kompetencję. Mimo to pan Święczkowski przesłał dokument do ministerstwa Finansów. Ministerstwo uznało więc, że nie dostało prawidłowo uchwalonego projektu, który mogłoby włączyć do projektu ustawy budżetowej 🤷♂️ Może rząd powinien był znaleźć jakieś rozwiązanie zastępcze. Ale przedstawianie tego jako prostego - rząd nie dał budżetu TK - jest zwyczajnie niepełne i zmanipulowane. A już pańska teza, że brak budżetu TK = brak budżetu państwa = przedterminowe wybory, to nie przepis prawa, tylko kilka bardzo dużych skrótów myślowych ustawionych jeden na drugim 🫣 Art. 225 Konstytucji nie mówi nic podobnego. Najpierw należałoby wykazać, że ustawa budżetowa bez prawidłowo ujętej części dotyczącej TK w ogóle przestaje być ustawą budżetową w rozumieniu Konstytucji. Dopiero potem można straszyć wyborami. Więc zanim zacznie Pan triumfalnie pakować przystawki reżimu, warto najpierw sprawdzić, kto faktycznie wywrócił procedurę. Bo według mnie wygląda to trochę tak, jakby ktoś podpalił własną kuchnię, po czym z balkonu ogłaszał upadek państwa 😄 #TrybunałKonstytucyjny #BudżetPaństwa #Prawo



